Co Szwajcarzy robili na Podlasiu i co ma to wspólnego z Blue City?

Po miesięcznej przerwie powraca ostatni przed Świętami Jarmark Produktów Regionalnych w Blue City. Nie zabraknie klasyków, z którymi na dobre zdążyli zżyć się odwiedzający centrum. Perłą w koronie jest tu z pewnością ser koryciński. Ten, który możecie kupić w Blue City aż do soboty 25 listopada, jest jednym z nielicznych posiadających zarówno polskie, jak i unijne certyfikaty.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
BC Jarmark

Choć w ciągu ostatnich kilku lat sery korycińskie stały się popularną pozycją w menu co lepszych restauracji specjalizujących się w kuchni polskiej, najczęściej kojarzymy go po prostu jako “ser z czarnuszką”.

Tymczasem od 2005 roku, gdy został wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi, stał się jednym z najpopularniejszych polskich serów. I to mimo że jest produkowany przez zaledwie garstkę osób mieszkających na terenie kilku sąsiadujących ze sobą gmin. Jak sama nazwa wskazuje – z Korycinem na czele.

Jego popularność jest nieprzypadkowa. Nie urągając polskim twarogom i serkom kozim – wiele jest podobnie smakujących produktów. Ser koryciński zdecydowanie się na tym tle wyróżnia. Jego smak, choć prosty i delikatny, jest jednocześnie bardzo charakterystyczny, a już zwłaszcza w połączeniu z czarnuszką. Roślina ta występuje w Polsce tylko w jednej odmianie – dziko żyjącej czarnuszki polnej – niegdyś powszechnie stosowanej, później zaś częściowo zapomnianej.

Fot. Blue City
Fot. Blue City

Ciekawa jest też sama legenda, czy może raczej teoria dotycząca tego, jak to się stało, że w kilku wioskach na Podlasiu gospodynie zaczęły nagle wytwarzać sery, których nie robiło się nigdzie indziej w Polsce. Otóż w trakcie potopu szwedzkiego, w okolicach stacjonowały wojska szwajcarskie, które walczyły po polskiej stronie. Część rannych kurowała się też w pobliskim folwarku – niewykluczone, że część z nich została już w okolicy i nauczyła miejscowych serowarstwa, z którego słynęła wówczas Szwajcaria.

Ile w tym prawdy trudno powiedzieć, ale historia niewątpliwie działa na wyobraźnię. Podobnie zresztą, jak pierwotne sposoby wyrobu sera korycińskiego, do którego dodawano niegdyś sproszkowane żołądki cieląt, by zapoczątkować proces fermentacji mleka.

Co ciekawe, serowarstwem w Korycinie tradycyjnie zajmowały się kobiety. Nie inaczej jest w przypadku pani Agnieszki Gremzy, która regularnie gości ze swoimi wyrobami na Jarmarku w Blue City. Tyle że tradycyjny przepis przekazała jej nie mama, ale teściowa – bowiem do Korycina przeprowadziła się za mężem.

Fot. Blue City

Szybko okazało się, że pani Agnieszka ma wyjątkową rękę do serów, ale długo robiła je tylko dla znajomych i rodziny. Potem namawiana przez bliskich zaczęła jeździć z nimi na pobliskie targi. Wkrótce zainteresowanie zaczęło przekraczać jej najśmielsze oczekiwania, a ona zajęła się serowarstwem na pełen etat. Jej sery zaczęły zdobywać nagrody, a ona sama zaczęła eksperymentować – na początku z dodatkami do sera korycińskiego takimi jak borowiki, czosnek niedźwiedzi czy oliwki i chilli, z czasem zaś także z innymi gatunkami sera.

Dziś gospodarstwo rodzinne Gemza, w którego prowadzeniu pomagają jej mąż i dzieci, ma w swoim asortymencie także sery pleśniowe czy kozie, ale najchętniej kupowanym wyrobem pozostaje swojski ser koryciński.

Od 2012 roku ser z Korycina jest nie tylko na ministerialnej liście produktów tradycyjnych, ale i został zarejestrowany przez Komisję Europejską jako produkt o Chronionym Oznaczeniu Geograficznym. To jeden z zaledwie pięciu takich serów w Polsce. Co ciekawe, podczas Jarmarku w Blue City każdorazowo można kupić i dwa pozostałe z nich – oscypki i redykołki, które przyjeżdżają do nas prosto z Podkarpacia.

Tradycyjnie podczas targów nie zabraknie i innych wiktuałów, do których przywykli klienci Blue City – wędlin z przydomowych wędzarni, marynowanych grzybków, kiszonek, a także miodów z rodzinnych pasiek i domowych wypieków.

Jarmark Produktów Regionalnych odbywa się w centrum handlowym Blue City w dniach 22-25 listopada na poziomie -1.

Blue City
Blue City to unikalne w skali kraju centrum czwartej generacji, łączące funkcję handlową, rozrywkową i biurową. Oferuje ponad 200 sklepów, punktów gastronomicznych, usługowych i rozrywkowych, nowoczesne kino, klub fitness, liczne atrakcje dla dzieci oraz kilkadziesiąt wydarzeń specjalnych rocznie. Na trzech najwyższych piętrach centrum funkcjonuje strefa gastronomii i rozrywki, która jest otwarta również we wszystkie niedziele. Centrum Handlowe Blue City było wielokrotnie wyróżniane za komfort zakupów i przyjazność klientom oraz docenione za proekologiczność certyfikatem BREEAM In-Use.

Źródło:

Blue City