Wybuch epidemii wirusa Ebola w Demokratycznej Republice Konga i Ugandzie. Dzieci są w poważnym niebezpieczeństwie.

Do tej pory zgłoszono 246 podejrzanych przypadków zachorowań, z czego 80 osób zmarło w prowincji Ituri we wschodniej DRK. W Ugandzie potwierdzono dwa przypadki, w tym jedną śmierć. Dane te pokazują, jak pilna jest potrzeba wsparcia lokalnych rządów w natychmiastowym powstrzymaniu rozprzestrzeniania się wirusa.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Musimy powstrzymać epidemię Eboli

Brak szczepionki i trudne warunki

Obecny wybuch epidemii został wywołany przez odmianę wirusa o nazwie Bundibugyo. Jest ona rzadsza niż popularny szczep Zair. Sytuację komplikuje fakt, że nie ma na nią jeszcze zatwierdzonej szczepionki ani leku. Szacuje się, że wirus zaczął krążyć w populacji pod koniec kwietnia.
Sytuację pogarszają:
  • brak stabilnego bezpieczeństwa w regionie
  • trudny dostęp do wielu miejsc
  • duża mobilność ludności, co ułatwia przenoszenie się choroby przez granice
Musimy powstrzymać epidemię Eboli
Fot. UNICEF Polska

Dlaczego dzieci cierpią najbardziej

 W czasie epidemii eboli dzieci są narażone nie tylko na samego wirusa. Przez chorobę tracą rodziców i opiekunów, zamykane są szkoły, a dostęp do podstawowej opieki medycznej i jedzenia jest odcięty. Dzieci zmagają się też z ogromnym stresem psychicznym i odrzuceniem przez społeczność.

Natychmiastowa pomoc UNICEF

UNICEF uruchomił swój najwyższy stopień alarmu kryzysowego (Poziom 3). Oznacza to natychmiastowe uproszczenie procedur, szybkie przekazanie pieniędzy oraz wysłanie dodatkowego personelu ratunkowego na miejsce.
Musimy powstrzymać epidemię Eboli
Fot. UNICEF Polska

Co już zrobiliśmy

  • do miasta Bunia dostarczyliśmy blisko 50 ton artykułów sanitarnych (m.in. środki dezynfekujące, mydła, kombinezony ochronne, tabletki do oczyszczania wody i zbiorniki na wodę).
  • na miejsce dociera specjalny zespół szybkiego reagowania
  • w terenie działa już ponad 2000 pracowników medycznych, którzy tłumaczą rodzinom, jak chronić się przed zakażeniem

Potrzebne wsparcie i bezpieczny dostęp

UNICEF ściśle współpracuje z WHO oraz Afrykańskimi Centrami Kontroli i Zapobiegania Chorobom (Africa CDC). Apelujemy do wszystkich stron o zapewnienie natychmiastowego, bezpiecznego i stałego dostępu humanitarnego do zagrożonych społeczności, zwłaszcza we wschodniej Demokratycznej Republice Konga.
Aby uratować dzieci i powstrzymać epidemię, kluczowe są teraz trzy rzeczy:
  • szybkie działanie
  • zdobycie zaufania lokalnych mieszkańców
  • wsparcie dla personelu medycznego, który każdego dnia ryzykuje własnym życiem na pierwszej linii frontu.

Zobacz także

Q&A

Dlaczego epidemia eboli jest szczególnie groźna dla dzieci?
Dzieci są narażone nie tylko na samą chorobę, ale też na skutki kryzysu wokół epidemii. Mogą tracić opiekunów, mieć utrudniony dostęp do leczenia, jedzenia, szkoły i bezpiecznej codzienności. W czasie takiego wybuchu choroby szybko rośnie też stres, izolacja i ryzyko odrzucenia przez społeczność.
Co utrudnia opanowanie ogniska eboli w regionie?
Największym problemem są trudne warunki bezpieczeństwa, ograniczony dostęp do części miejsc i duża mobilność ludności. Gdy ludzie przemieszczają się między regionami albo przez granice, szybkie wykrywanie kontaktów i izolowanie chorych staje się znacznie trudniejsze. Każde opóźnienie zwiększa ryzyko dalszego rozprzestrzeniania się wirusa.
Dlaczego odmiana Bundibugyo dodatkowo komplikuje sytuację?
Odmiana Bundibugyo jest rzadsza niż bardziej znany szczep Zair, a brak zatwierdzonej szczepionki i leku bezpośrednio przeciwko niej utrudnia działania ochronne. W takiej sytuacji szczególne znaczenie mają szybka diagnostyka, izolacja przypadków, śledzenie kontaktów i wsparcie lokalnych społeczności. Dla rodzin oznacza to konieczność bardzo szybkiej reakcji służb zdrowia oraz stałej pomocy humanitarnej.

Źródło:

UNICEF Polska