Niezrównane w smaku. Jedyne oryginalne! Jeżyki zapraszają do słodkiej strefy w Warszawie

Są takie smaki, które trudno pomylić z jakimikolwiek innymi. Jeżyki od lat udowadniają, że klasyka nie potrzebuje kompromisów – wystarczy jakość, charakter i kompozycja, która angażuje więcej niż jeden zmysł. Kruche ciastko, aksamitny karmel, chrupiące bakalie i gęsta czekolada tworzą połączenie, które stało się numerem 1 w swojej kategorii i synonimem małej, codziennej przyjemności.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Niezrównane w smaku. Jedyne oryginalne! Jeżyki zapraszają do słodkiej strefy w Warszawie

Właśnie wokół tej idei – celebrowania drobnych momentów i doceniania siebie – zbudowana jest tegoroczna kampania marki „Jedyne oryginalne”.
W marcu Jeżyki obecne są w telewizji, VOD oraz social mediach, a komunikację uzupełniają działania specjalne i eventowe.

Jednym z nich będzie wyjątkowa strefa Jeżyki w Westfield Arkadia w Warszawie, która pojawi się 7 marca w godzinach 11:00 – 16:00.
Z okazji Dnia Kobiet i Dnia Mężczyzn marka zaprasza wszystkich, którzy chcą zrobić sobie krótką, słodką przerwę w ciągu dnia.

Na odwiedzających czekać będą hostessy z upominkami – paczkami ciastek Jeżyki i karteczkami z komplementami, które mają przypominać, że warto mówić sobie (i innym) coś miłego nie tylko od święta. W strefie znajdzie się również ścianka do zdjęć, idealna na pamiątkowe ujęcia i spontaniczne stories.

W wydarzeniu udział wezmą także znani twórcy internetowi, w tym: Damian Tkaczuk, Dominika Helbin oraz Warsawholic, którzy zaproszą gości do wspólnego odkrywania jedynej oryginalnej przyjemności i spotkań na żywo.

Fot. Colian
Fot. Colian

Strefa Jeżyki to kolejny dowód na to, że marka nie tylko mówi o przyjemności, ale realnie ją tworzy – w przestrzeni miasta, w codziennym biegu, tam, gdzie chwila dla siebie smakuje najlepiej.

Fot. Colian
Fot. Colian

Jeżyki – niezrównane w smaku, jedyne oryginalne

Odkryj niezwykłe doznania smakowe z Jeżykami Classic, w których kruchy, maślany herbatnik pokryty jest słodkim, ciągnącym karmelem. Pod delikatną warstwą mlecznej czekolady kryje się bogactwo bakalii i zbożowych chrupek. To wyjątkowa przekąska, doskonała o każdej porze dnia – idealna zarówno na spotkania z bliskimi, podczas wycieczek czy pikników. Jej niepowtarzalny smak zdobywa serca zarówno dzieci, jak i dorosłych już od wielu lat.

Producent: Colian

Marka: Jeżyki

Zobacz także

Q&A

Co właściwie kryje się pod hasłem „słodka strefa Jeżyki” i dla kogo jest taka atrakcja?
„Słodka strefa” to zwykle specjalnie zaaranżowana przestrzeń marki, w której można wejść w świat ulubionych ciastek: zobaczyć kreatywne dekoracje, zrobić zdjęcia w tematycznych scenkach, wziąć udział w konkursach i mini-animacjach, a czasem spróbować nowych smaków. To miejsce projektowane przede wszystkim z myślą o rodzinach – dzieci mają frajdę z kolorowych atrakcji, a dorośli mogą poczuć klimat znanej marki w nieco innym wydaniu niż tylko półka sklepu. Tego typu strefy często pojawiają się przy dużych wydarzeniach w mieście, w galeriach handlowych lub w plenerze, dlatego warto sprawdzać daty i lokalizacje, jeśli chcecie połączyć rodzinny spacer po Warszawie ze słodką przygodą.
Jak przygotować się do wizyty w słodkiej strefie z dziećmi, żeby nie skończyło się „cukrowym przesytem”?
Dobrym pomysłem jest potraktowanie takiej wizyty jak specjalnej atrakcji, a nie pretekstu do jedzenia słodyczy bez ograniczeń. Warto wcześniej ustalić z dziećmi proste zasady: np. najpierw zwiedzamy strefę i korzystamy z zabaw, a dopiero później wybieramy jedną małą słodką przyjemność. Dobrze jest zabrać ze sobą wodę lub bidon, a przed wyjściem z domu zjeść normalny, sycący posiłek, żeby maluch nie był bardzo głodny. Po powrocie do domu możecie wrócić do codziennych, bardziej zrównoważonych przekąsek – dzięki temu „słodkie wydarzenie” zostaje w pamięci jako coś wyjątkowego, a nie jako sygnał, że słodycze są codzienną normą.
Jak wykorzystać taką miejską atrakcję do rozmowy z dzieckiem o mądrym podejściu do słodyczy?
Sam klimat strefy – kolory, zapachy, uśmiechnięte postaci z opakowań – świetnie pokazuje, jak bardzo słodycze działają na emocje. Możesz spokojnie nazwać to na głos: „Zobacz, jak tu wszystko kusi, dlatego umawiamy się na jedną porcję i dużo zabawy”. To dobry moment, by w prosty sposób wyjaśnić dziecku różnicę między „codziennym jedzeniem” a „słodkim dodatkiem na specjalne okazje”. W drodze do domu warto dopytać malucha, co najbardziej mu się podobało – często okaże się, że zapamiętał przede wszystkim zabawę, a nie liczbę zjedzonych ciastek. Taka rozmowa pomaga budować zdrowe podejście: słodycze mogą być przyjemnością, ale to rodzice wyznaczają ramy i uczą, że równowaga jest ważniejsza niż „jeszcze jeden kęs”.

Źródło:

Colian