Nie wystarczy dach nad głową. Jak 1,5% pomaga naprawiać traumatyczne dzieciństwa?

Nie każdy może zostać rodzicem zastępczym, ale każdy może pomóc najmłodszym, których szansa na szczęśliwe dzieciństwo została zburzona przez dorosłych. Przekazanie 1,5% podatku daje coś więcej niż dach nad głową – to realne wsparcie, które przekłada się na regularną terapię dla dzieci, ich rozwój, opiekę psychologiczną oraz codzienną pomoc dla opiekunów. Fundacja Happy Kids przypomina – aby naprawić te dzieciństwa, musimy połączyć siły we wspólnym działaniu.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Happy Kids

Najmłodsi trafiający do pieczy zastępczej często niosą ze sobą doświadczenia, które nigdy nie powinny być udziałem tak „kruchych” istot – przemocy, zaniedbania, braku poczucia bezpieczeństwa, czy życia w ciągłym napięciu. To codzienność, w której zamiast bliskości pojawia się lęk, a zamiast stabilności – chaos. Tymczasem to właśnie my – dorośli – mamy realną sprawczość, która pozwala odwracać bieg takich historii – niekoniecznie przez otwarcie swojego własnego domu, ale poprzez decyzje umożliwiające innym stworzenie bezpiecznego miejsca dla dzieci.

Skala potrzeb ciągle rośnie

Na koniec 2024 roku w pieczy zastępczej w Polsce przebywało 77,3 tys. dzieci, a niecała połowa rodzinnych domów dziecka opiekowała się ośmiorgiem lub większą liczbą podopiecznych. Jednocześnie liczba osób gotowych podjąć się roli rodzica zastępczego nie rośnie proporcjonalnie do potrzeb – w praktyce oznacza to, że część dzieci (aż 23%)1 trafia do placówek instytucjonalnych, przede wszystkim opiekuńczo-wychowawczych. Te natomiast, mimo zapewnienia opieki, rzadko są w stanie w pełni odpowiedzieć na ich potrzeby emocjonalne i rozwojowe.

Bez stabilnego wsparcia finansowego dorośli nie tylko rzadziej decydują się na tę rolę, ale też przyjmują mniej dzieci, niż mogliby, gdyby warunki były bardziej sprzyjające. To sprawia, że system rodzinnej pieczy zastępczej nie rozwija się w tempie odpowiadającym realnym potrzebom.

Za kulisami pomocy, czyli gdzie trafiają środki?

Jedną z najprostszych form wsparcia najmłodszych obarczonych traumami jest przekazanie 1,5% podatku. To decyzja, która nic nie kosztuje, a ma realne przełożenie na codzienne funkcjonowanie rodzinnych form pieczy zastępczej, takich jak rodzinne domy dziecka prowadzone na przykład przez Fundację Happy Kids.

Środki finansowe przekazywane takim organizacjom trafiają tam, gdzie są najbardziej potrzebne – zmieniają codzienność dzieci i wyrównują ich szanse. Umożliwiają dostęp do regularnej terapii psychologicznej, wsparcia psychiatrycznego oraz pełnego zakresu opieki medycznej, odpowiadającej na rzeczywiste potrzeby zdrowotne dziecka, ale też chociażby finansowanie korepetycji i zajęć edukacyjnych, które pomagają nadrobić zaległości szkolne. To konkretne działania, które przywracają podopiecznym poczucie stabilności i bezpieczeństwa. Dzięki zaangażowaniu fundacji możliwa jest również pomoc specjalistyczna dla opiekunów, którzy na co dzień mierzą się z dużym obciążeniem emocjonalnym, a także realizacja drobnych potrzeb i tych nieco większych marzeń dzieci.

– Po zaspokojeniu podstawowych potrzeb związanych z opieką medyczną czy psychologiczną, możemy krok po kroku otwierać przed dziećmi kolejne możliwości. Później dochodzą do tego na przykład korepetycje, by nie odstawały od rówieśników, czy zajęcia dodatkowe, które dają możliwość spełniania „zwykłych” marzeń, takich jak nauka tańca, karate czy gry na gitarze. Dla dzieci ogromne znaczenie mają też drobne rzeczy, takie jak własny plecak czy nowe buty – zdarza się, że chcą z nimi spać, bo bardzo się cieszą, że mają coś swojego. Dzięki darczyńcom możemy także organizować wyjazdy wakacyjne, które dla wielu dzieci są pierwszą okazją do zobaczenia świata poza najbliższym otoczeniem. To doświadczenia, które budują ich poczucie wartości i pokazują, że mogą żyć jak ich rówieśnicy – podkreśla Prezes Fundacji Happy Kids, Pani Agnieszka Smarzyńska.

Pomoc trafiająca w sedno

Wsparcie fundacji to ogromna pomoc dla opiekunów. Choć państwo zapewnia im podstawowe świadczenia, nie pokrywają one realnych kosztów prowadzenia domu dla licznej grupy podopiecznych ani nie rekompensują/uwzględniają obciążeń, jakie niesie ze sobą ta rola. Dzięki dodatkowym środkom zgromadzonym przez fundację możliwe jest zwiększenie stabilności tej formy opieki.

Jak mówi Mama z Wyboru prowadząca Dom Happy Kids: – Dzięki wsparciu Fundacji jednemu z naszych dzieci udało się sfinansować aparat ortodontyczny, dlatego dziś nie wstydzi się już uśmiechać i nie unika kontaktu z rówieśnikami. Takich kosztów nie bylibyśmy w stanie pokryć na własną rękę – tymczasem dla naszych podopiecznych to ogromna zmiana w poczuciu własnej wartości. Pomoc Fundacji dotyczy jednak także nas samych – zaznacza. – Jako opiekunowie wkładamy całe serce w naszą pracę, ale z podopiecznymi jesteśmy 24 godziny na dobę, dlatego zdarzają się momenty, kiedy my także czujemy ogromną bezsilność. Na przykład kiedy dziecko wpada w panikę na dźwięk podniesionego głosu albo kolejny raz chowa jedzenie po kątach, bo w swoim domu nigdy nie miało go wystarczająco dużo. W takich sytuacjach również my potrzebujemy wsparcia – rozmowy ze specjalistą i wskazówek, jak reagować, żeby nie pogłębiać lęku.

1,5% wsparcia – odbudowa w naszych rękach

Różnorodność potrzeb i koszty, jakie się z nimi wiążą, są ogromne – zwłaszcza gdy uwzględnimy liczbę dzieci wymagających wsparcia w każdym z domów. Naprawianie zranionego dzieciństwa to proces długotrwały, wymagający stabilności i przewidywalności. Przekazując 1,5% podatku, dokładamy cegiełkę do budowania bezpiecznego świata dla dzieci, które niezwykle potrzebują zdrowych relacji, poczucia bliskości i spokojnego dorastania. Więcej informacji na temat kampanii: https://www.happykids.org.pl/naprawiasz-czy-wyrzucasz/.

1 Raport GUS z 2024 r. pt. „Piecza zastępcza w 2024 r.”

Zobacz także

Q&A

Dlaczego sam dach nad głową nie wystarcza dziecku po traumie?
Bo po trudnych doświadczeniach dziecko potrzebuje nie tylko bezpiecznego miejsca do spania, ale też stałości, bliskości i spokojnej obecności dorosłych. Trauma często zaburza poczucie zaufania, bezpieczeństwa i sprawstwa, dlatego odbudowa dzieciństwa wymaga czasu, relacji i regularnego wsparcia. To właśnie codzienne, przewidywalne życie pomaga dziecku powoli wracać do równowagi.
Na co realnie może pójść 1,5% przekazane na pomoc takim dzieciom?
Najczęściej na to, czego system nie zawsze pokrywa w wystarczającym stopniu: terapię psychologiczną, konsultacje psychiatryczne, zajęcia rozwojowe, korepetycje, dodatkową opiekę medyczną czy wsparcie edukacyjne. To konkretne działania, które pomagają dzieciom nie tylko przetrwać zmianę, ale naprawdę zacząć zdrowieć i budować bezpieczniejszą przyszłość.
Czy ktoś z zewnątrz może naprawdę pomóc, nawet jeśli nie zostaje rodziną zastępczą?
Tak, bo pomoc nie zaczyna się wyłącznie od największych decyzji. Wsparcie finansowe, przekazanie 1,5%, nagłaśnianie tematu i przełamywanie stereotypów wokół pieczy zastępczej też mają znaczenie. Dla dzieci po traumach liczy się każdy krok, który zwiększa dostęp do terapii, edukacji i spokojnego, stabilnego życia.

Źródło:

Happy Kids, fot. Happy Kids