Najwyższe Europejki: w których krajach kobiety dosłownie „sięgają chmur”?

Gdy zapytasz kogoś, gdzie mieszkają najwyższe kobiety Europy, większość odruchowo wskaże „gdzieś na północy” – Skandynawia, Holandia, może Bałkany. I wbrew pozorom to nie jest zły trop. Współczesne zestawienia wzrostu pokazują, że najwyższe Europejki rzeczywiście koncentrują się w kilku charakterystycznych regionach: nad Morzem Północnym, na Bałkanach, w krajach nordyckich i bałtyckich.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Najwyższe Europejki: w których krajach kobiety dosłownie „sięgają chmur”?

Przyjrzyjmy się temu dokładniej: które narody faktycznie „wyskakują” ponad europejską średnią, jak dziś wygląda ranking najwyższych kobiet i co sprawia, że jedne społeczeństwa są wyższe od innych.


Skąd w ogóle wiadomo, gdzie kobiety są najwyższe?

Wysokość populacji to nie jest zgadywanie na podstawie wrażeń z wakacji, tylko efekt dużych badań zdrowotnych. Statystycy i lekarze mierzą wzrost w różnych krajach i tworzą porównywalne zestawienia – często skupiając się na 19-letnich dziewczynach, czyli na wieku, w którym wzrost jest już ustabilizowany.

Na podstawie takich danych widać jasno, że w europejskiej czołówce znajdują się przede wszystkim: Holandia, Czarnogóra, Dania, a tuż za nimi Estonia, Islandia, część Bałkanów oraz kraje bałtyckie. W tych państwach średni wzrost kobiet zbliża się do 170 cm, a czasem tę granicę lekko przekracza.

Co ważne, różnice między liderkami są bardzo niewielkie – często mówimy o pół centymetra czy centymetrze. Mimo to ogólny obraz jest spójny: najwyższe Europejki mieszkają przede wszystkim na północy i południowym wschodzie kontynentu.


Holenderki i Czarnogórki – europejskie rekordzistki

W aktualnych rankingach to Holenderki uchodzą za najwyższe kobiety na świecie i w Europie. Ich średni wzrost oscyluje w okolicach 170 cm z niewielkim „plusem”. Tuż za nimi plasują się Czarnogórki z wynikiem bardzo zbliżonym do 170 cm.

Jeszcze kilka lat temu głośno było o tym, że najwyższe kobiety mieszkają na Łotwie. Nowsze dane, obejmujące kolejne roczniki i aktualizowane bazy pomiarów, lekko przetasowały czołówkę. Dziś prym wiodą Holandia i Czarnogóra, ale Łotwa wciąż należy do ligowej śmietanki – różnice między tymi państwami są minimalne.

Skąd ten fenomen Holandii? Badacze wskazują na kilka elementów:

  • bardzo dobrą jakość odżywiania, w tym duże spożycie produktów mlecznych,

  • wysoki i dość wyrównany poziom życia,

  • dobrą opiekę zdrowotną od najmłodszych lat,

  • a nawet możliwy efekt „selekcji na wzrost” – przez dekady wyżsi mężczyźni mieli większe szanse na założenie rodziny, co w długim okresie podciągało przeciętny wzrost populacji.


Dania, Estonia, Islandia – nordycko-bałtycka „liga wzrostu”

Zaraz za duetem Holandia–Czarnogóra ustawiają się kraje nordyckie i bałtyckie. Dunki osiągają średnio nieco poniżej 170 cm, bardzo wysokie są również Estonki i Islandki, a Łotyszki i Litwinki niewiele im ustępują.

Tworzy to ciekawy pas wysokich kobiet: od Skandynawii, przez Finlandię, po państwa nad Bałtykiem. Popularny stereotyp „wysokiej Skandynawki” w tym przypadku nie bierze się znikąd – mapy wzrostu faktycznie pokazują, że północne kraje Europy wyraźnie wyróżniają się na tle światowej średniej.

Ale sam „adres geograficzny” nie wystarczy. Wysokie Europejki z północy to efekt połączenia genów, dobrego odżywiania oraz systemu zdrowia, który pozwala dzieciom wykorzystać ich naturalny potencjał.


Bałkany i Europa Środkowa – region wysokich kobiet

Drugim „gorącym” regionem, jeśli chodzi o wzrost, są Bałkany i część Europy Środkowej. Wysokimi średnimi wzrostu mogą pochwalić się kobiety z Bośni i Hercegowiny, Serbii, Słowenii czy Chorwacji. Wiele z tych krajów ma średnie w okolicach 167–168 cm, czyli niewiele mniej niż północna czołówka.

To właśnie w tym regionie – tzw. pasie dinaryjskim – od lat notowano jedne z najwyższych na świecie wartości wzrostu u mężczyzn. W przypadku kobiet widać podobny wzór. Gdy poprawiła się jakość życia i odżywiania po trudnych dekadach XX wieku, genetyczny „potencjał wzrostowy” zaczął się po prostu w pełni realizować.

Jak na tym tle wypadają Polki? Średni wzrost młodych kobiet z Polski szacuje się na około 166 cm. To wyraźnie powyżej światowej średniej, ale kilka centymetrów poniżej najwyższych liderek z Holandii czy Czarnogóry. W praktyce oznacza to, że w polskim tłumie też nie brakuje wysokich dziewczyn, ale jako populacja nie jesteśmy na absolutnym podium.


Dlaczego jedne narody są wyższe od innych?

To pytanie wraca jak bumerang. Odpowiedź – jak zwykle – jest złożona. Na przeciętny wzrost społeczeństwa składa się kilka grup czynników:

  • Genetyka – niektóre grupy etniczne mają od pokoleń predyspozycje do wyższego wzrostu, co widać choćby na Bałkanach.

  • Odżywianie w dzieciństwie – szczególnie ważne są pierwsze lata życia, kiedy organizm najbardziej intensywnie rośnie. Niedobory białka, wapnia czy ogólnie kalorii potrafią obniżyć końcowy wzrost o kilka centymetrów.

  • Zdrowie publiczne – częste, nieleczone infekcje, choroby przewlekłe czy brak dostępu do opieki medycznej w dzieciństwie też odbijają się na wzroście.

  • Poziom życia i nierówności – im stabilniejsze i bardziej „wyrównane” społeczeństwo, tym większa szansa, że nie tylko elita, ale całe pokolenia osiągną swój biologiczny potencjał wzrostu.

Wysokie Europejki są więc trochę jak żywe wykresy historii swoich krajów. Ich wzrost opowiada o tym, jak jadły, chorowały (albo nie) i w jakich warunkach dorastały kolejne generacje.


Czy Europejki wciąż rosną?

Co ciekawe, w wielu krajach, które już osiągnęły bardzo wysokie średnie, widać dziś zatrzymanie trendu, a nawet delikatne cofnięcie się wartości u najmłodszych roczników. Przykładem jest Holandia: urodzone po 2000 roku dziewczyny są średnio minimalnie niższe niż pokolenie ich matek, chociaż nadal należą do najwyższych kobiet na świecie.

Może to oznaczać, że część państw zwyczajnie dotarła do swojego „sufitu” – dalej już rosnąć się po prostu nie da, bo biologia ma swoje granice. Jednocześnie kraje, w których przez długi czas panował niedobór czy gorsze warunki życia, mogą jeszcze przez lata doganiać czołówkę, kiedy poprawia się w nich sytuacja ekonomiczna i zdrowotna.


Wzrost to tylko liczba – ale mówi więcej, niż myślisz

Oczywiście średni wzrost nie mówi nic o konkretnej osobie. Niska Holenderka i wysoka Portugalska bez trudu przełamią każdą statystykę. Dla badaczy wzrost jest jednak istotnym wskaźnikiem stanu zdrowia populacji: tam, gdzie kobiety są wyższe, zwykle lepiej działa system ochrony zdrowia, jest mniej skrajnego ubóstwa, a dzieci mają większą szansę na prawidłowy rozwój.

Następnym razem, mijając bardzo wysoką Holenderkę, Estonkę czy Czarnogórkę, można więc pomyśleć o niej nie tylko jak o kimś, kto „sięga chmur”, ale także jak o żywym podsumowaniu historii swojego kraju – od dziecięcego talerza po jakość opieki medycznej i poziom życia całego społeczeństwa.

Zobacz także

Q&A

Dlaczego w jednych krajach Europy kobiety są średnio wyższe niż w innych?
Zwykle działa tu miks: genetyka populacji, warunki życia w dzieciństwie (dieta, zdrowie, infekcje), jakość opieki medycznej oraz tzw. „trend międzypokoleniowy”, czyli to, że kolejne pokolenia rosną w lepszych warunkach niż poprzednie.
Czy różnice we wzroście to tylko geny, czy styl życia też ma znaczenie?
Geny mają duży wpływ na „potencjał” wzrostu, ale środowisko decyduje, czy organizm go wykorzysta. Najważniejsze są: odżywienie, sen, ogólny stan zdrowia i brak długotrwałych problemów, które mogą spowalniać rozwój w okresie dzieciństwa i dojrzewania.
Jak czytać rankingi „najwyższych Europejek”, żeby nie wyciągać błędnych wniosków?
Warto zwracać uwagę na to, czy dane dotyczą całej populacji, konkretnego rocznika oraz jakie jest źródło i metodologia pomiaru. Średnia i mediana mogą dawać inny obraz, a różnice rzędu 1–2 cm często mieszczą się w naturalnym rozrzucie statystycznym.

Źródło:

all4mom