Młodzi Polacy nie stresują się o finanse. Rówieśnicy z Zachodu wręcz przeciwnie. Skąd te różnice

Na tle największych gospodarek zachodnich młodzi Polacy wyróżniają się najniższym poziomem napięcia finansowego – wynika z badania przeprowadzonego przez platformę Raisin. Odsetek osób deklarujących bardzo silny stres związany z pieniędzmi jest ponad dwukrotnie niższy niż w Niemczech, Wielkiej Brytanii czy Francji.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Młodzi Polacy nie stresują się o finanse. Rówieśnicy z Zachodu wręcz przeciwnie. Skąd te różnice

Jedynie 9% Polaków w wieku 18–34 lat odczuwa silny stres związany z finansami. W Niemczech młodych osób przejmujących się pieniędzmi jest ponad dwa razy więcej, a w USA – trzy razy więcej. Jak mówią eksperci Raisin, różnice te wcale nie wynikają z lepszej sytuacji finansowej.

– Młodzi Polacy nie mają mniej wyzwań finansowych, ale inaczej na nie reagują – komentuje Michał Piątek, dyrektor generalny Raisin w Polsce. – W Polsce częściej widoczne jest podejście oparte na bieżącym zarządzaniu budżetem oraz większa akceptacja dla przejściowej niestabilności finansowej. W bardziej rozwiniętych gospodarkach większą rolę odgrywają oczekiwania wobec poziomu życia i presja porównawcza. To może zwiększać odczuwane napięcie nawet przy relatywnie stabilnej sytuacji finansowej i dobrych zarobkach.

Pokolenie Z spokojniejsze niż starsi. Taki układ pojawia się tylko w Polsce

Ten wzorzec widać także wewnątrz kraju. Polska jest jedynym z badanych rynków, w którym najmłodsza grupa odczuwa najmniejsze obciążenie tematem finansów osobistych. Wśród osób w wieku 18–34 lat 39,8% deklaruje jakiekolwiek napięcie związane z pieniędzmi. W grupie wiekowej 35–49 lat odsetek ten wynosi 46,1%, a wśród osób w wieku 50–69 – 44,2%.

W większości analizowanych państw ta zależność jest odwrotna. W USA, Austrii czy Holandii to właśnie osoby z pokolenia Z i milenialsów deklarują najwyższy poziom stresu. Najbardziej wyrazistym przykładem jest jednak Francja. Tam aż 66,3% osób w wieku 1834 lat deklaruje obciążenie psychiczne związane z pieniędzmi.

Młodzi częściej kontrolują niż panikują

Za niższym poziomem napięcia u młodych Polaków stoi coś jeszcze – poczucie kontroli nad pieniędzmi.

W grupie 1834 lat 46% badanych deklaruje duże lub pełne poczucie wpływu na własne finanse. To plasuje Polskę w ścisłej czołówce badanych krajów. Nieco lepiej pod tym kątem wypadają tylko Holendrzy (49,5%), Hiszpanie (48,7%) i Niemcy (47,1%).

Jednocześnie tylko 15% młodych Polaków wskazuje na niski poziom lub całkowity brak kontroli nad domowym budżetem. Rzadziej do finansowego chaosu przyznają się jedynie Holendrzy (14%) i Hiszpanie (14,2%).

Według ekspertów te dane układają się w spójny obraz. Tam, gdzie rośnie poczucie kontroli, spada poziom napięcia związanego z pieniędzmi. Wśród młodych Polaków oba te elementy występują jednocześnie.

– Jednym z czynników, które mogą to tłumaczyć, jest łatwy dostęp do narzędzi finansowych. Polska należy do najbardziej rozwiniętych rynków bankowości elektronicznej, a rozwiązania cyfrowe upowszechniły się tu wcześniej niż w wielu krajach objętych badaniem. Blisko 20 mln Polaków korzysta z systemu BLIK, a liczba użytkowników bankowości mobilnej cały czas rośnie. Ten stały i bezpośredni dostęp do finansów – w tym wydatków i stanu konta – wzmacnia poczucie kontroli nad pieniędzmi – zauważa Michał Piątek z Raisin.

Podobny mechanizm widać w całej populacji. 48,9% Polaków deklaruje duże lub pełne poczucie kontroli nad finansami, co jest jednym z wyższych wyników w badaniu. Dla porównania, w Wielkiej Brytanii ten odsetek wynosi zaledwie 28,6%.

Polacy mają wysokie poczucie kontroli nad finansami

Spokojniejszy konsument to trudniejszy rynek

Obraz „ogarniętych finansowo” młodych Polaków ma wyraźne potwierdzenie w danych. Pokazuje to Financial Confidence Score – wskaźnik oparty m.in. na ocenie planowania finansowego, realizacji celów i wpływu na codzienne wydatki. W grupie wiekowej 18–34 lata Polska osiąga najwyższy wynik (50,39%), wyraźnie wyższy niż w starszych grupach.

Jak zauważają eksperci, taki wynik wskazuje na duże poczucie sprawczości w obszarze finansów oraz niższą skłonność do zarządzania nimi impulsywnie.

– Poczucie kontroli nad finansami zmienia sposób reagowania na pieniądze – mówi Michał Piątek. – Tam, gdzie ono rośnie, maleje skłonność do działania pod wpływem paniki. Konsumenci częściej podejmują bardziej racjonalne, a nie emocjonalne decyzje dotyczące oszczędzania czy inwestycji. Taki rynek jest mniej podatny na impulsy i bardziej nastawiony na porównywanie ofert, gdzie wygrywają rozwiązania czytelne, konkurencyjne i łatwe do zestawienia z innymi.

Młodzi Polacy najmniej zestresowani finansowo wśród badanych krajów

Finansowy spokój widać w całej populacji

Wynik najmłodszej grupy Polaków nie jest odosobnioną anomalią. W całej populacji 43,3% badanych deklaruje bardzo silne lub dość wyraźne napięcie związane z finansami. To drugi najniższy wynik w badaniu, zaraz po Holandii (30,1%).

Tylko 13,3% wszystkich badanych w Polsce deklaruje bardzo silny niepokój finansowy. W USA odsetek takich osób przekracza jedną czwartą całego społeczeństwa. To oznacza zupełnie inny sposób podejmowania decyzji związanych z pieniędzmi.

Badanie Raisin Confidence Index zostało przeprowadzone w 2026 roku na próbie 11403 osób z Niemiec, Wielkiej Brytanii, Włoch, Hiszpanii, Holandii, Francji, Austrii, Irlandii, Finlandii, USA i Polski w wieku od 18 do 69 lat.

Zobacz także

Q&A

Dlaczego wsparcie pracowników w korzystaniu z AI staje się dziś tak ważne?
Bo samo udostępnienie narzędzi nie wystarcza. Pracownicy potrzebują wiedzieć, do czego AI naprawdę się nadaje, jak z niej korzystać bezpiecznie i w których momentach trzeba zachować większą ostrożność. Bez takiego wsparcia łatwo o chaos, niepewność i korzystanie z nowych rozwiązań bardziej intuicyjnie niż odpowiedzialnie.
Jakiego wsparcia od pracodawców oczekują dziś osoby korzystające z AI w pracy?
Największy sens mają proste szkolenia, jasne zasady, praktyczne przykłady użycia i możliwość zadawania pytań bez stresu. Pracownicy chcą wiedzieć nie tylko, jak przyspieszyć swoją pracę, ale też jak nie popełniać błędów i jak chronić dane. Właśnie takie konkretne wsparcie daje poczucie, że AI pomaga, a nie zwiększa presję.
Po czym poznać, że firma rozsądnie podchodzi do AI zamiast tylko mówić o nowoczesności?
Widać to wtedy, gdy obok zachęty do korzystania z nowych narzędzi pojawiają się zasady, edukacja i realne wsparcie w codziennej pracy. Pracownicy wiedzą, czego mogą używać, kiedy trzeba weryfikować wyniki i jak nie naruszyć bezpieczeństwa informacji. Taki model buduje zaufanie i sprawia, że technologia staje się narzędziem, a nie źródłem dodatkowego napięcia.

Źródło:

Raisin