Lista 20. zabaw inspirowanych bajką Bluey, które możesz odtworzyć w domu

Rodzice dzieci oglądających Bluey wiedzą, że to nie jest „kolejna kreskówka do tła”. W każdym odcinku dom Bluey i Bingo zmienia się w statek kosmiczny, tor przeszkód albo szpital dla pluszaków. Największy sekret serialu? Dorośli naprawdę bawią się razem z dziećmi – bez drogich zabawek, za to z wielką wyobraźnią.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Lista 20. zabaw inspirowanych bajką Bluey, które możesz odtworzyć w domu

Dobra wiadomość jest taka, że dokładnie to samo możesz zrobić w swoim salonie. Poniżej znajdziesz 20 prostych zabaw inspirowanych klimatem Bluey, które da się odtworzyć z tym, co już masz w domu. Wystarczy kilka minut, trochę miejsca i chęć, by na chwilę porzucić rolę „poważnego dorosłego”.


20 zabaw inspirowanych Bluey, do wykorzystania w domu

  1. Balon, który nie może dotknąć ziemi
    Nadmuchajcie balon i umówcie się, że podłoga to „strefa niebezpieczna”. Odbijacie balon dłońmi, łokciami, czasem głową – byle nie spadł. Możecie liczyć odbicia, wprowadzić grę „tylko lewą ręką” albo „każdy dotyka raz i szybko podaje dalej”.

  2. Pauza / play – domowy pilot
    Jedna osoba trzyma wyimaginowany pilot i wydaje komendy: „play”, „pauza”, „przewijanie wstecz”, „slow motion”. Reszta tańczy, biega, udaje zwierzęta – i na hasło natychmiast zastyga albo porusza się w zwolnionym tempie. Dzieci uwielbiają, gdy to dorosły musi zatrzymać się w najbardziej dziwnej pozie.

  3. Domowy sklep na dywanie
    Z kilku zabawek, książek i pudełek powstaje „sklep spożywczy” albo „market z zabawkami”. Dzieci układają towar na półkach, dorosły wciela się w klienta. Ćwiczycie zwroty „dzień dobry”, „poproszę”, „dziękuję” i proste liczenie, płacąc guziczkami czy papierowymi monetami.

  4. Szpital dla pluszaków
    Pluszowe misie, lalki i samochodziki zostają pacjentami. Dziecko jako lekarz bada, mierzy „temperaturę”, zakłada opatrunki z chusteczek, przepisuje odpoczynek i przytulasy. To dobra okazja, by porozmawiać o tym, jak wygląda prawdziwa wizyta u lekarza i czego nie trzeba się bać.

  5. Babcie i dziadkowie w akcji
    Z szalika, okularów i dużej koszuli powstaje przebranie „babci” albo „dziadka”. Dziecko chodzi powoli, narzeka na „bolące kolano”, myli imiona, opowiada historyjki. Można dodać misję: babcia musi dotrzeć do kuchni po herbatę, ciągle o czymś zapominając – śmiech gwarantowany.

  6. Tor przeszkód z poduszek
    Z poduszek, krzeseł i koców budujecie trasę, po której trzeba przejść, nie dotykając podłogi. Czasem to „rzeka lawy”, czasem tajny szlak przez dżunglę. Dzieci wspinają się, przeskakują, czołgają – a dorosły, który też próbuje, zostaje natychmiast bohaterem odcinka.

  7. Cienie na ścianie
    Wystarczy latarka i zgaszone światło. Z dłoni robicie cienie psa, ptaka, potwora, a zabawek – całe scenki. Dziecko może wymyślać dialogi dla postaci, a rodzic tylko podąża za historią. To świetny sposób na wyciszenie przed snem bez ekranów.

  8. Ekipa sprzątająca na sygnale
    Zamiast klasycznego „posprzątaj pokój”, ogłaszacie alarm: „ekipa ratunkowa sprząta miasto zabawek!”. Ustawiacie timer na pięć minut, włączacie energiczną muzykę i zbieracie klocki jak „śmieciarze” albo „ratownicy”. Ten sam obowiązek, ale podany w formie gry.

  9. Piknik w salonie
    Koc na podłodze, miseczki z przekąskami, bidony – i już jesteście w parku albo na łące. Można wymyślać, co widać „za drzewami”, jakie latają ptaki, czy nie nadchodzi burza. Dla dzieci to wielkie wydarzenie, choć technicznie… siedzicie w tym samym pokoju.

  10. Domowa wyprawa po skarb
    Rodzic ukrywa „skarb” – naklejki, rysunek, mały smakołyk – i rysuje prostą mapę mieszkania. Dziecko przechodzi kolejne punkty, po drodze wykonując zadania: pięć podskoków, odliczanie do dziesięciu, naśladowanie lwa. Na końcu czeka skarb i wspólna radość.

  11. Teatr rodzinny
    Z koca powstaje kurtyna, z krzeseł – scena. Dzieci wybierają bohaterów (pies, wróżka, robot), rodzice grają „drugoplanowe” role. Nie potrzeba dopracowanego scenariusza – wystarczy prosty problem do rozwiązania, np. zaginiony miś.

  12. Restauracja w domu
    Stół zamienia się w restaurację, dzieci są kelnerami i kucharzami. Na kartkach rysują „menu”, zbierają zamówienia, przynoszą wodę, przygotowują kanapki. To idealne ćwiczenie manier przy stole, ale w bardzo lekki, zabawowy sposób.

  13. Szkoła dla pluszaków
    Misie siedzą w rzędzie jak w ławkach, a dziecko zostaje nauczycielem. Uczy je piosenek, kolorów, liczenia, wydaje „sprawdziany” z układania klocków. Rodzic może zagrać niezdarnego misia, który nic nie rozumie – dzieci z radością mu tłumaczą.

  14. Radio domowe
    Jedno z dzieci (albo dorosły) zostaje prezenterem radiowym. Do „mikrofonu” (łyżka, pilot) zapowiada piosenki, wymyśla reklamy, przeprowadza wywiad z domownikami. Można nagrać tę zabawę na telefon i później odsłuchać jak audycję.

  15. Laboratorium dźwięków
    W kuchni szukacie przedmiotów, które wydają ciekawe odgłosy: garnki, pokrywki, łyżki, ryż w pudełku. Dzieci tworzą orkiestrę, a rodzic dyryguje – raz gracie cicho jak deszcz, raz głośno jak burza. Dla uszu bywa to wyzwanie, ale dzieci są zachwycone.

  16. Biuro podróży na dywanie
    Rozkładacie mapę albo globus i losujecie miejsce, do którego „leci samolot”. Z krzeseł powstaje kabina, ktoś jest pilotem, ktoś pasażerem. Po lądowaniu udajecie, że jecie lokalne potrawy i oglądacie zwierzęta z danego kraju.

  17. Straż pożarna w domu
    Poduszki stają się „ogniskiem”, pluszak czeka na ratunek. Dzieci jako strażacy biegną z „wężem” (szalik) i „gaszą pożar”, wynoszą misia w bezpieczne miejsce. Po zabawie warto wykorzystać moment na krótką rozmowę o prawdziwych zasadach bezpieczeństwa.

  18. Superbohaterowie codzienności
    Każdy wymyśla bohatera z jedną, bardzo zwyczajną supermocą: super-zasypianie, super-odkładanie butów na miejsce, super-przytulanie. Potem gracie scenki, w których ta moc ratuje sytuację. Dzieci zaczynają dostrzegać, że bohaterskie może być także coś małego.

  19. Dziennik przygód
    Po dniu pełnym zabaw dziecko rysuje jedną scenkę, która najbardziej mu się podobała, a dorosły dopisuje krótkie zdanie. Z czasem powstaje cała kronika rodzinnych zabaw – jak seria własnych odcinków.

  20. Dziecko jest reżyserem
    Na koniec oddaj całą władzę w ręce dziecka: „Dziś to ty wymyślasz zabawę, a ja robię, co powiesz”. Dziecko może połączyć kilka pomysłów, dopisać zasady, zmienić role. To najlepsza lekcja, że jego pomysły są ważne i brane na serio.


Podsumowanie

Zabawy inspirowane Bluey nie wymagają wielkich przygotowań ani idealnie wysprzątanego domu. Wymagają za to jednej rzeczy, która w serialu pojawia się w każdym odcinku – obecnego, zaangażowanego dorosłego, który naprawdę wchodzi do świata dziecka. Jeśli dasz sobie pozwolenie na bycie trochę „niepoważnym”, szybko okaże się, że lista 20 zabaw to dopiero początek, a Wasz własny serial rodzinnych historii pisze się sam – na dywanie, w kuchni i w pokoju dziecięcym.

Zobacz także

Q&A

Jak zacząć zabawy „jak z Bluey”, jeśli dziecko mówi: „mamo, ty nie umiesz”?
Wejdź w rolę pomocnika, nie reżysera: „Ty wymyślasz, ja robię”. Daj dziecku ster (zasady, role, misja), a Ty dodawaj tylko małe „iskry” typu śmieszny głos, przesadna mina albo jedno proste utrudnienie w grze.
Co zrobić, żeby taka zabawa nie kończyła się bałaganem w całym mieszkaniu?
Ustal „scenę” i granice: jeden pokój albo dywan jako plan filmowy. Najlepiej sprawdza się zasada „jedna skrzynka rekwizytów” (koc, poduszki, kilka zabawek) i finał w formie gry: „ekipa sprzątająca na sygnale” przez 3 minuty.
Jak przerobić te pomysły na krótką zabawę, gdy mam tylko 10 minut?
Wybierz zabawy z szybkim startem i jasnym końcem: „pilot pauza/play”, balon „nie dotyka ziemi”, „szpital dla pluszaków” albo mini-tor z poduszek. Działa też timer: 8 minut zabawy + 2 minuty „finału” (podsumowanie i szybkie odkładanie rzeczy).

Źródło:

all4mom