Z tego gąszczu wybraliśmy 11 filmów, na które naprawdę warto zapolować w styczniu.
1. „Dziki” – polskie kino akcji z rozmachem (w polskich kinach od 1 stycznia)
Nowy rok w polskich kinach otwiera „Dziki” w reżyserii Macieja Kawulskiego. To sensacyjna opowieść rozgrywająca się w surowym górskim krajobrazie, zapowiadana jako kino akcji realizowane w dużym formacie – z naciskiem na fizyczność i naturalne lokacje. Ma być mrocznie, brutalnie i „na serio”, bliżej historycznego thrillera niż komiksowego blockbusteru. Idealna propozycja na rozruch po sylwestrze dla widzek, które lubią trzymające w napięciu historie.
2. „Ścieżki życia” – ekranizacja bestsellerowej „The Salt Path” (w polskich kinach od 2 stycznia)
„Ścieżki życia” to adaptacja głośnej książki „The Salt Path”, opowieści o małżeństwie, które po utracie domu wyrusza pieszo w wędrówkę wzdłuż wybrzeża Kornwalii. W rolach głównych zobaczymy Gillian Anderson i Jamesa Nortona. Film łączy temat utraty, choroby i odbudowy z pięknymi pejzażami brytyjskiego wybrzeża. To kameralne, emocjonalne kino – idealne na zimowy wieczór, kiedy szukamy historii o tym, że nawet po życiowej katastrofie da się ułożyć wszystko na nowo.
3. „Dreams” – Jessica Chastain w nieoczywistym dramacie (w polskich kinach od 9 stycznia)
„Dreams” Michela Franco to mocny dramat psychologiczny. W filmie grają m.in. Jessica Chastain i Mads Mikkelsen, a przed premierą kinową w Polsce zbierał sporo komentarzy po festiwalowych pokazach. Reżyser znany jest z ostrego, bezkompromisowego spojrzenia na swoich bohaterów – tu też dostajemy gęstą historię o relacjach, władzy, odpowiedzialności i przekraczaniu granic. To kino, które nie podaje wszystkiego na tacy i zdecydowanie zachęca do długiej rozmowy po seansie.
4. „Father Mother Sister Brother” – nowy Jarmusch ze Złotym Lwem (w polskich kinach od 16 stycznia)
Jim Jarmusch wraca z filmem, który już zdążył zdobyć Złotego Lwa na jednym z najważniejszych festiwali. „Father Mother Sister Brother” opisywany jest jako rodzinna opowieść z typowym dla reżysera połączeniem humoru, melancholii i muzycznej wrażliwości. Na ekranie pojawia się świetna obsada, a historia składa się z drobnych gestów, absurdalnych sytuacji i cichych konfliktów, w których łatwo się przejrzeć. To propozycja dla tych, którzy zamiast fajerwerków wolą inteligentne, spokojne kino z charakterem.
5. „Greenland 2: Migration” – powrót do postapokalipsy (w polskich kinach od 16 stycznia)
Dla fanek mocnych wrażeń jest „Greenland 2: Migration” – kontynuacja katastroficznego hitu sprzed kilku lat. Pięć lat po upadku komety rodzina Garritych musi opuścić bunkier w Grenlandii i ruszyć przez spustoszoną Europę, szukając nowego miejsca do życia. W rolach głównych ponownie Gerard Butler i Morena Baccarin. Druga część zapowiada się na jeszcze większy emocjonalny rollercoaster: mniej „spektaklu komet”, więcej brudnej walki o przetrwanie i zderzenia z desperacją innych ocalałych.
6. „28 lat później – Część 2: Świątynia kości” – horror, w którym ludzie są straszniejsi niż wirus (w polskich kinach od 16 stycznia)
Fanki serii „28 dni później” dostają w styczniu coś wyjątkowego: drugą odsłonę nowej trylogii – „28 lat później – Część 2: Świątynia kości”. Film kontynuuje historię świata zniszczonego przez wirusa wściekłości, ale tym razem największym zagrożeniem okazują się nie zakażeni, lecz okrutni ocalali skupieni wokół charyzmatycznego, przerażającego przywódcy. Twórcy obiecują horror z silnym wątkiem psychologicznym, tematami sekty, przemocy i granic, do których posuwamy się w imię przetrwania.
7. „Hamnet” – łamiący serce dramat o rodzinie Szekspira (w polskich kinach od 23 stycznia)
„Hamnet” Chloé Zhao to jeden z najgłośniejszych dramatów kostiumowych ostatnich miesięcy. Film inspirowany jest powieścią Maggie O’Farrell i opowiada o małżeństwie Williama Shakespeare’a i Agnes oraz o żałobie po śmierci ich jedenastoletniego syna Hamneta. W rolach głównych zobaczymy Jessie Buckley i Paula Mescala. Reżyserka znana z „Nomadland” wprowadza do opowieści o legendarnym dramaturgu czułe, intymne, często „kobiece” spojrzenie. To seans, który raczej złamie serce niż poprawi humor, ale może zostać z widzkami na długo.
8. „Wielka Warszawska” – wyścigi konne, mafia i marzenia w Polsce lat 90.
(w polskich kinach od 23 stycznia)
„Wielka Warszawska” przenosi widzów na tor wyścigów konnych Służewiec u progu wolnorynkowej rewolucji. Główny bohater, młody dżokej Krzysiek, marzy o triumfie w tytułowej gonitwie, ale szybko odkrywa, że za kulisami rządzą układy, korupcja i wielkie pieniądze. Film zamyka szulerską trylogię po „Wielkim Szu” i „Piłkarskim pokerze” i zapowiada soczyste kino o marzeniach, pokusach oraz cenie, jaką płaci się za próbę grania fair w świecie, który dawno przestał być uczciwy.
9. „Powrót do Silent Hill” – ekranizacja kultowej gry (w polskich kinach od 23 stycznia)
Po dwudziestu latach seria „Silent Hill” wraca na duży ekran. „Powrót do Silent Hill” to ekranizacja kultowej gry „Silent Hill 2”. Główny bohater, James, wraca do tytułowego miasteczka po tajemniczy list od dawnej miłości i trafia do miejsca, gdzie granica między rzeczywistością a koszmarem praktycznie nie istnieje. Twórcy zapowiadają wierne odtworzenie atmosfery gry: mgłę, ikoniczne potwory i opowieść o winie, żalu i traumie. To coś dla osób, które lubią horror z mocnym tłem psychologicznym.
10. „Głos Hind Rajab” – dokument, którego nie da się obejrzeć obojętnie
(w polskich kinach od 29 stycznia)
„Głos Hind Rajab” to dokument poświęcony historii sześcioletniej Palestynki, której dramatyczny telefon do ratowników z oblężonej Gazy obiegł światowe media. Film łączy archiwalne nagrania, rozmowy z bliskimi dziewczynki i szerszy kontekst polityczny. Nie jest to łatwy seans, ale ważny dla wszystkich, którzy chcą spojrzeć na konflikt z perspektywy pojedynczego dziecka, a nie wyłącznie nagłówków informacyjnych.
11. „Wielki Marty” – sport, show-biznes i Timothée Chalamet (w polskich kinach od 30 stycznia)
Styczeń zamyka „Wielki Marty” – komediodramat sportowy inspirowany historią ekscentrycznego pingpongisty. Akcja rozgrywa się w Nowym Jorku lat 50., a główny bohater to showman, hazardzista i geniusz tenisa stołowego w jednym, który jest gotów nagiąć wszystkie zasady, by zostać gwiazdą. W roli Marty’ego zobaczymy Timothée Chalameta. Film zapowiada się na energetyczne, trochę szalone kino z charakterystycznym stylem „na krawędzi” i estetyką retro.
Podsumowanie
Styczeń 2026 w polskich kinach wypada wyjątkowo różnorodnie: od polskich opowieści („Dziki”, „Wielka Warszawska”), przez festiwalowe perełki („Hamnet”, „Głos Hind Rajab”), po głośne franczyzy i kontynuacje („Greenland 2”, „28 lat później – Część 2”, „Powrót do Silent Hill”). Jeśli planujesz filmowe postanowienia noworoczne, w tym miesiącu naprawdę jest z czego wybierać – a teraz jasno wiadomo, że wszystkie podane daty dotyczą polskich premier kinowych, czyli momentu, kiedy dany tytuł trafia do normalnego repertuaru w Polsce.




