Ta przewaga nie jest zresztą tylko europejską ciekawostką. W każdym kraju świata kobiety żyją dłużej niż mężczyźni – ale to właśnie Europa, a szczególnie państwa Unii, należą do globalnej czołówki, jeśli chodzi o oczekiwaną długość życia mieszkanek. Za suchymi liczbami kryje się jednak mapa pełna ostrych kontrastów.
Gdzie Europejki żyją najdłużej
Patrząc na mapę Europy, wyraźnie widać pas krajów, w których kobiety żyją najdłużej. Na szczycie rankingu znajdują się przede wszystkim państwa południowo-zachodniej części kontynentu. W Hiszpanii średnia długość życia kobiet sięga około 86,7 roku, we Francji – około 85,7 roku. Tuż za nimi plasują się m.in. Włochy oraz niektóre regiony Portugalii.
To właśnie w tych państwach najczęściej spotkamy seniorki, które dożywają bardzo sędziwego wieku, zachowując przy tym zaskakująco dobrą formę. Demografowie i lekarze zwracają uwagę na kilka wspólnych elementów: stosunkowo dobry dostęp do opieki zdrowotnej, rozbudowane programy szczepień i badań profilaktycznych, niższy poziom palenia tytoniu wśród kobiet niż w niektórych krajach północnych, a także styl życia – w tym słynną dietę śródziemnomorską, opartą na warzywach, owocach, rybach i oliwie.
Do tego dochodzi klimat, który sprzyja codziennej, umiarkowanej aktywności fizycznej. W wielu regionach Hiszpanii czy Francji normą są codzienne spacery, zakupy na lokalnym targu, spotkania z rodziną i znajomymi. To drobne elementy, które w bilansie całego życia składają się na realną przewagę w statystykach.
Europa dwóch prędkości
Znacznie mniej optymistycznie wygląda sytuacja w części krajów Europy Środkowo-Wschodniej i na Bałkanach. To tam koncentrują się państwa z najniższą przeciętną długością życia kobiet w Unii. W Bułgarii to nieco poniżej 80 lat (około 79,7), na Węgrzech – około 79,9 roku. Blisko dolnej części zestawienia znajdują się także Rumunia czy część państw bałtyckich.
Przyczyny tej różnicy są złożone. Wschód kontynentu wciąż mocniej obciążony jest chorobami układu krążenia i wyższym odsetkiem zgonów, którym można by zapobiec dzięki skuteczniejszej profilaktyce. Częściej wykrywa się tam nowotwory w bardziej zaawansowanym stadium, co przekłada się na gorsze rokowania. Ważną rolę odgrywa też sytuacja społeczno-ekonomiczna: niższe wydatki na ochronę zdrowia w przeliczeniu na mieszkańca, mniejsza liczba lekarzy w niektórych regionach, dłuższe kolejki do specjalistów.
W wielu krajach wschodniej części Unii kobiety mają dodatkowo podwójne obciążenie – zawodowe i opiekuńcze. To one częściej biorą na siebie opiekę nad dziećmi, starszymi rodzicami czy osobami z niepełnosprawnościami. Przewlekły stres, brak czasu na badania profilaktyczne i odpoczynek także nie pozostają bez wpływu na zdrowie i długość życia.
Polska na tle kontynentu
Na europejskiej mapie długowieczności Polska zajmuje pozycję środka stawki. Przeciętna długość życia kobiet wynosi u nas około 82 lata – to historyczny rekord dla kraju, ale nadal mniej niż średnia unijna. Jednocześnie różnica między płciami jest w Polsce większa niż w całej Unii. Polki żyją średnio o około 7,3 roku dłużej niż Polacy. To znacznie wyższa luka niż średnie 5,3 roku w skali UE.
Za tymi liczbami kryje się również wewnętrzna mapa Polski. Najdłużej żyją mieszkanki regionów o relatywnie lepszej sytuacji gospodarczej oraz z dobrą dostępnością do nowoczesnej opieki medycznej – m.in. większych miast, części południa kraju czy aglomeracji stołecznej. Krótszą długość życia notuje się częściej w województwach dotkniętych większym bezrobociem, niższymi dochodami i problemami środowiskowymi, takimi jak wysoki poziom zanieczyszczenia powietrza.
Oznacza to, że o długości życia Polek decyduje nie tylko to, że urodziły się w kraju należącym do Unii Europejskiej, ale też to, w jakim regionie mieszkają, jaki zawód wykonują i jaki mają dostęp do lekarzy.
Długie życie, ale nie zawsze zdrowe
Coraz częściej zamiast pytać tylko „jak długo żyjemy”, specjaliści pytają też: „ile z tych lat przeżyjemy w dobrym zdrowiu”. Tu obraz jest bardziej skomplikowany. W krajach Unii kobiety mogą liczyć średnio na nieco ponad 63 lata życia bez poważnych ograniczeń sprawności, mężczyźni – na około 62–63 lata. Różnica między płciami jest więc niewielka.
To oznacza, że dodatkowe lata życia, którymi cieszą się kobiety, często upływają już z chorobami przewlekłymi, ograniczeniami ruchowymi czy innymi dolegliwościami. W Hiszpanii czy Francji seniorki żyją bardzo długo, ale coraz większa część ich sędziwego wieku to życie z cukrzycą, nadciśnieniem, problemami ze stawami czy demencją. Z kolei w niektórych państwach Europy Wschodniej kobiety żyją krócej, jednak mniejsza różnica między długością życia ogółem a latami w zdrowiu nie rekompensuje straty samych lat życia.
Co decyduje o długowieczności kobiet
Na przewagę kobiet w statystykach wpływa kilka czynników. Część z nich ma podłoże biologiczne: żeńskie hormony płciowe do pewnego momentu życia sprzyjają lepszej ochronie układu krążenia, a kobiecy układ odpornościowy reaguje nieco inaczej na zakażenia. Ogromne znaczenie mają jednak również zachowania.
Mężczyźni częściej podejmują ryzykowne działania – od szybkiej jazdy samochodem, przez pracę w niebezpiecznych warunkach, po sięganie po alkohol i papierosy. Kobiety statystycznie częściej korzystają z badań profilaktycznych, zgłaszają się do lekarza przy pierwszych objawach choroby, a nie dopiero „na ostatnią chwilę”. W wielu krajach europejskich widać jednak, że wraz z emancypacją i zmianami stylu życia różnice w zachowaniach zdrowotnych stopniowo się zmniejszają.
Ogromną rolę odgrywa też polityka zdrowotna państw: poziom finansowania ochrony zdrowia, dostęp do lekarzy rodzinnych i specjalistów, programy badań przesiewowych raka piersi, szyjki macicy czy jelita grubego, a także jakość opieki nad seniorami.
Podsumowanie
Europejska mapa długowieczności kobiet jest jednocześnie opowieścią o sukcesie i ostrzeżeniem. Sukcesie – bo w ciągu ostatnich dekad przeciętna Europejka „zyskała” kilka dodatkowych lat życia, a po trudnym okresie pandemii średnia długość życia w wielu krajach wróciła już na ścieżkę wzrostu. Ostrzeżeniem – bo różnice między poszczególnymi państwami, regionami i grupami społecznymi pozostają bardzo duże.
Jeśli kraje o niższej długowieczności kobiet będą konsekwentnie inwestować w profilaktykę, edukację zdrowotną, poprawę dostępu do lekarzy i ograniczanie ubóstwa, mapa ta może za kilkanaście lat wyglądać zupełnie inaczej. W idealnym scenariuszu kolory oznaczające długie życie przestaną być domeną kilku uprzywilejowanych zakątków Europy, a staną się normą dla mieszkanek całego kontynentu – niezależnie od tego, czy urodziły się na Półwyspie Iberyjskim, nad Wisłą, czy nad Dunajem.




