Jak pielęgnować włosy podczas długiego noszenia czapek i kapturów zimą?

Zimą włosy dostają z każdej strony: mróz na zewnątrz, suche powietrze w ogrzewanych pomieszczeniach, szaliki, kołnierze… i oczywiście czapki oraz kaptury. Z jednej strony są konieczne – nikt nie chce marznąć. Z drugiej – łatwo po nich o przetłuszczone u nasady, oklapnięte, naelektryzowane i połamane włosy. Da się jednak pogodzić ciepłą głowę z dobrą kondycją fryzury. Trzeba tylko trochę zmienić zimową rutynę.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Jak pielęgnować włosy podczas długiego noszenia czapek i kapturów zimą?

Czapka a włosy: co im najbardziej szkodzi?

Najbardziej problematyczne są trzy rzeczy: tarcie, ucisk i brak przewiewu.

  • Tarcie o wełnę, akryl czy kaptur powoduje puszenie, elektryzowanie i mechaniczne uszkodzenia łuski włosa.

  • Ucisk spłaszcza fryzurę, ale też może zaburzać krążenie skóry głowy i sprzyjać łamaniu się włosów w miejscach, gdzie czapka najmocniej „przecina” pasma.

  • Brak przewiewu, szczególnie przy grubych czapkach i puchowych kapturach, to cieplarnia dla skóry głowy – sprzyja przetłuszczaniu, swędzeniu, czasem pojawieniu się krostek.

Dlatego zimowa pielęgnacja powinna działać na kilku frontach: skóra głowy, długość włosów i same nakrycia głowy.


Najpierw zadbaj o skórę głowy

Jeśli czapkę nosisz codziennie po kilka godzin, skóra głowy szybciej się poci i przetłuszcza. Zimą nie zawsze trzeba myć włosy „częściej”, ale warto myć je mądrzej.

  • Postaw na łagodny szampon do częstego stosowania, który dobrze oczyszcza, ale nie zostawia skóry ściągniętej i podrażnionej.

  • Jeśli po całym dniu w czapce swędzi Cię głowa, lepiej umyć włosy częściej delikatnym produktem, niż rzadziej „mocnym” szamponem, który dodatkowo wysusza.

  • Po treningu czy dłuższej podróży w grubym kapturze warto zmyć pot i sebum, zamiast dokładać suchego szamponu warstwa na warstwę.

Przy problemach typu łupież, krostki czy bardzo silne przetłuszczanie się skóry głowy dobrze jest przyjrzeć się całej pielęgnacji, a jeśli objawy są uporczywe – skonsultować się ze specjalistą, a nie tylko „dorzucać” kolejne kosmetyki.


Przed wyjściem zawsze wysusz włosy

To nie jest tylko babcina rada „bo się przeziębisz”. Mokre włosy są szczególnie wrażliwe na uszkodzenia spowodowane tarciem i szarpaniem. Jeśli włożysz na niego ciasną czapkę, a na zewnątrz jest minusowa temperatura, pasma mogą:

  • szybciej się łamać,

  • matowieć,

  • stracić elastyczność.

To sprawia, że zimą wyjątkowo istotne staje się, by:

  • dokładne suszenie włosów przed wyjściem – najlepiej ciepłym (nie gorącym) nawiewem z użyciem ochrony termicznej,

  • unikanie związywania mokrych włosów w ciasny kucyk czy kok, a potem upychania ich pod czapką.

Jeśli masz do dyspozycji tylko kilka minut, lepiej dosuszyć dokładnie przynajmniej nasadę i górne partie włosów, niż wychodzić z całkowicie mokrą głową.


Jaki rodzaj tkaniny w czapce jest najbardziej korzystny dla włosów?

Nie każda czapka działa na włosy tak samo. Różnica między „zwykłą” a przyjazną włosom bywa ogromna.

  • Warto wybierać czapki, które nie są bardzo ciasne – tak, żeby nie zostawiały odcisków na czole i nie uciskały jednej linii włosów.

  • Dobrze sprawdzają się modele, które mają gładszą podszewkę: bawełnianą, wiskozową, a idealnie – jedwabną lub satynową. Ogranicza to tarcie i elektryzowanie.

  • Czysty, twardy akryl może mocno ciągnąć włosy i sprzyjać ich elektryzowaniu. Jeśli to możliwe, wybieraj mieszanki z naturalnymi włóknami albo pilnuj, by podszewka była delikatniejsza.

Przy kapturach zasada jest podobna: im gładsze wnętrze, tym mniej mechanicznych szkód dla fryzury.


Fryzura pod czapką: zabezpieczaj, ale nie ściskaj

Najgorszy pomysł zimą to luźno latające, długie włosy, które szorują po szalach i kołnierzu, a potem są upychane pod czapką. Lepiej delikatnie je ujarzmić.

  • Dobrym wyborem jest luźny warkocz, niski kucyk spięty miękką gumką bez metalowych elementów albo lekko związany niski kok.

  • Unikaj bardzo ciasnych upięć, szczególnie wysoko na czubku głowy – czapka będzie dodatkowo ciągnąć włosy i obciążać cebulki.

  • Jeżeli masz skłonność do łamania włosów, lepiej zrezygnować z cienkich gumek typu „drucik” i klasycznych frotek; postaw na miękkie scrunchie czy gumki spiralki dobrej jakości.

Długość włosów możesz dodatkowo zabezpieczyć lekkim serum silikonowym lub odżywką bez spłukiwania, ale nakładaj je tylko od ucha w dół, żeby nie obciążać nasady.


Walka z elektryzowaniem i oklapnięciem

Zimą wiele osób skarży się na combo: elektryzujące się końcówki i tłusta nasada. Czapka potrafi to zafundować w jeden dzień.

Żeby zmniejszyć elektryzowanie:

  • nie przesadzaj z bardzo „suchymi” szamponami oczyszczającymi – włos zbyt odtłuszczony, bez emolientów, będzie się ładował jak balon,

  • rozważ używanie odżywki tylko na długości, a od czasu do czasu delikatnej mgiełki nawilżającej z dodatkiem składników antystatycznych,

  • w domu możesz przejechać po włosach lekko zwilżonymi dłońmi lub odrobiną serum – to zbije „piórka”.

Na oklapnięcie nasady pomaga:

  • suszenie włosów z głową opuszczoną w dół,

  • lekkie produkty dodające objętości przy skórze (pianki, spraye),

  • unikanie bardzo ciężkich masek nakładanych od nasady aż po końce w dni, kiedy nosisz czapkę przez wiele godzin.


Zimowa rutyna, która działa na dłuższą metę

Największy błąd w zimowej pielęgnacji włosów to reagowanie dopiero wtedy, gdy fryzura wygląda już fatalnie. Lepiej pomyśleć o rutynie na cały sezon:

  • wprowadzić regularne nawilżanie i wygładzanie włosów (odżywki, maski, olejowanie),

  • co jakiś czas użyć szamponu dokładniej oczyszczającego, jeśli stosujesz sporo produktów do stylizacji,

  • kontrolować stan końcówek – zimą częściej proszą się o podcięcie, bo szybciej się kruszą od tarcia o ubrania.

Dzięki temu czapka czy kaptur przestaną być „wrogiem numer jeden”, a staną się po prostu zimowym elementem garderoby – takim, do którego Twoje włosy są dobrze przygotowane.

Podsumowanie

Długie noszenie czapek i kapturów zimą nie musi oznaczać zniszczonych, oklapniętych i wiecznie naelektryzowanych włosów. Klucz tkwi w trzech obszarach: delikatna pielęgnacja skóry głowy, zabezpieczanie długości włosów i mądrze dobrane nakrycia głowy. Zamiast walczyć z czapką, lepiej nauczyć się z nią współpracować – tak, żeby jednocześnie było ciepło, wygodnie i… po prostu ładnie.

Zobacz także

Q&A

Czy noszenie czapki zimą naprawdę szkodzi włosom?
Sama czapka nie jest wrogiem włosów – wręcz przeciwnie, chroni skórę głowy przed mrozem i wiatrem. Problem zaczyna się wtedy, gdy jest zbyt ciasna, wykonana z gryzącego, sztucznego materiału i noszona na bardzo mokre włosy. To może nasilać przetłuszczanie, podrażnienia i łupież. Warto wybierać miękkie, oddychające tkaniny (bawełna, wełna z domieszką), dbać o to, by włosy były dobrze wysuszone przed wyjściem i regularnie myć samą czapkę, żeby na brzegu nie gromadził się pot i resztki kosmetyków.
Jak ograniczyć elektryzowanie i puszenie się włosów pod czapką i kapturem?
Kluczem jest nawilżenie i wygładzenie włosa oraz jak najmniej tarcia. Pomogą lekkie odżywki bez spłukiwania, olejkowe sera na końcówki i spraye antystatyczne do włosów, które tworzą delikatny film ochronny. Warto też zrezygnować z plastikowych szczotek na rzecz tych z mieszanym lub syntetycznym włosiem i nie „zdzierać” włosów szalikiem przy zdejmowaniu okrycia. Jeśli czapka ma szorstką podszewkę, możesz doszyć cienką bawełnianą lub satynową warstwę – włosy mniej się o nią ocierają, więc nie stają dęba przy każdym zdjęciu kaptura.
Jaką zimową rutynę wprowadzić, gdy prawie cały dzień chodzę w czapce?
Postaw na delikatne, ale regularne oczyszczanie skóry głowy i mocniejsze nawilżanie długości. Łagodny szampon, co jakiś czas uzupełniony peelingiem skóry głowy, pomoże pozbyć się potu i resztek produktów, które gromadzą się pod czapką. Raz–dwa razy w tygodniu sięgaj po maskę lub bogatszą odżywkę, a końcówki zabezpieczaj lekkim serum. W dni „czapkowe” wybieraj luźniejsze fryzury (niski kucyk, warkocz) zamiast mocno zaciśniętych upięć – włosy mniej się łamią, a po zdjęciu czapki łatwiej je szybko ogarnąć dłonią lub szczotką.

Źródło:

all4mom