Jak ograniczyć hałas w bloku z dziećmi – miękkie dodatki i proste triki

Dzieci biegają, śmieją się, płaczą, śpiewają… a my mieszkamy w bloku z cienkimi ścianami i sąsiadami za drzwiami. Hałas to jeden z najczęstszych powodów sąsiedzkich napięć, zwłaszcza gdy w mieszkaniu pojawiają się maluchy. Nie zmienimy faktu, że dzieci są głośne z natury, ale możemy sprawić, że każda zabawa będzie mniej „słyszalna” dla sąsiadów. I wcale nie chodzi o kosztowne remonty – często wystarczą miękkie dodatki i kilka rozsądnych nawyków.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Jak ograniczyć hałas w bloku z dziećmi – miękkie dodatki i proste triki

Skąd ten hałas w bloku?

Blok to zestaw połączonych pudełek: nasze podłogi są czyimś sufitem, nasze ściany – czyjąś sypialnią. Hałas roznosi się:

  • przez konstrukcję (stukot kroków, skakanie, przesuwanie krzeseł),

  • przez powietrze (krzyk, płacz, muzyka),

  • przez otwory (drzwi, okna, kratki wentylacyjne).

Małe dzieci generują głównie dźwięki „uderzeniowe”: bieganie, tupanie, skakanie, rzucanie zabawkami na podłogę. Dlatego tak ważne jest wszystko, co zmiękcza te uderzenia – dywany, maty, tekstylia, filcowe podkładki.

Miękkie podłogi: dywany, maty, chodniki

Najbardziej odczuwalny hałas w bloku to często… tupanie. W mieszkaniu może brzmieć normalnie, ale piętro niżej odbierane jest jako niekończące się dudnienie. Tu ratują nas wszystkie miękkie warstwy na podłodze.

  • Dywan w salonie i pokoju dzieci – im grubszy i bardziej „mięsisty”, tym lepiej wytłumi odgłos kroków i upadających klocków. Dobrze sprawdzają się modele z gęstym runem, pluszowe, sznurkowe z grubym spodem.

  • Mata piankowa lub puzzle piankowe – świetne pod kącik zabaw. Można położyć je na środku pokoju, tam, gdzie najczęściej lądują samochodziki, klocki i pluszaki. To też dobre miejsce na budowanie wież czy torów kolejowych.

  • Chodniki w korytarzu – dzieci często rozpędzają się właśnie w przedpokoju. Długi chodnik z antypoślizgowym spodem znacząco zmniejszy dudnienie kroków.

Jeśli nie lubimy dywanów w całym mieszkaniu, możemy stosować je punktowo: pod stolikiem dziecięcym, przy łóżku, w rogu przeznaczonym na zabawę. Każda taka „wyspa miękkości” to parę decybeli mniej dla sąsiadów.

Meble, które wyciszają mieszkanie

Wyciszanie to nie tylko tekstylia, ale też sprytne ustawienie mebli. Puste ściany i duże gołe powierzchnie działają jak pudło rezonansowe.

  • Regały z książkami – ustawione przy ścianie wspólnej z sąsiadami potrafią dobrze wytłumić dźwięk. Książki działają jak naturalna „gąbka akustyczna”.

  • Komody i szafy – jeśli to możliwe, lepiej postawić je przy ścianie sąsiadującej z czyjąś sypialnią niż łóżko czy telewizor.

  • Podkładki filcowe pod krzesła i stoliki – kosztują grosze, a ograniczają charakterystyczne „skrobanie” po podłodze. W domu z dziećmi, które często odsu­wają krzesła, to must have.

  • Miękkie siedziska i pufy – zamiast twardych taboretów warto postawić na pufy, worki sako czy miękkie poduszki do siedzenia. Dzieci mniejszą chęć mają, by nimi hałasować, a nawet jeśli, kanapę czy puf trudniej „stuknąć” niż drewniany stołek.

Im więcej w domu tkanin i „miękkich” powierzchni, tym mniej echo niesie głosy i dźwięki zabawek.

Tekstylia na oknach, ścianach i drzwiach

Zasłony i firany to nie tylko dekoracja. W małym mieszkaniu z dziećmi potrafią zdziałać cuda akustyczne.

  • Grube zasłony – pomagają wytłumić hałas wpadający z zewnątrz (ulica, plac zabaw), a przy okazji ograniczają „uciekanie” naszych dźwięków na zewnątrz. W sypialni dziecka sprawdzą się zasłony zaciemniające – przy okazji poprawiają warunki do zasypiania.

  • Dywaniki na ścianę lub dekoracje z tkaniny – wełniane makramy, materiałowe panele, tapicerowane zagłówki łóżek – wszystko to pochłania część dźwięku. Nie trzeba oklejać całej ściany, wystarczy kilka większych elementów.

  • Uszczelki i listwy przy drzwiach – często najwięcej hałasu ucieka przez szpary w drzwiach wejściowych. Prosta uszczelka czy listwa progowa potrafi znacząco zmniejszyć zarówno dźwięki z klatki, jak i te, które słyszą sąsiedzi, gdy w domu jest głośno.

Domowe zasady hałasu – bez zadęcia, ale konsekwentnie

Tekstylia i meble nie załatwią wszystkiego. Przydaje się też zestaw prostych domowych zasad, dostosowanych do wieku dzieci.

Można wprowadzić np.:

  • godziny „cichego tupania” – rano i wieczorem ograniczamy biegi po mieszkaniu, a zabawy ruchowe przenosimy na dywan albo podłogę w butach tylko na zewnątrz;

  • „strefę skakania” – jeśli wiemy, że dzieci uwielbiają skakać, warto wyznaczyć konkretne miejsce (np. materac, mata gimnastyczna, gruby dywan), zamiast zakazywać skakania wszędzie. Lepiej coś zastąpić, niż tylko zabraniać;

  • regułę dla zabawek hałasujących – bębenki, pianinka czy tory z głośnymi efektami dźwiękowymi można przenieść dalej od ścian sąsiadów albo ustalić, że gramy nimi krócej, w ciągu dnia, nie wieczorem.

Dzieci często rozumieją więcej, niż nam się wydaje. Można im spokojnie wytłumaczyć, że „pod nami mieszka pani, która wtedy odpoczywa” albo „za tą ścianą jest czyjaś sypialnia”.

Relacje z sąsiadami – cichy sojusz

Od tego, jak ułożymy relacje z sąsiadami, często zależy więcej niż od liczby dywanów. Warto:

  • uprzedzić o dziecku – krótka rozmowa typu „mamy malucha, staramy się wyciszać mieszkanie, ale proszę dać znać, jeśli coś będzie przeszkadzać” często rozładowuje napięcie, zanim się pojawi;

  • zareagować na skargę bez agresji – czasem to po prostu informacja: „po 22 jest bardzo głośno”. Warto potraktować to serio, a nie jako atak;

  • pokazać, że coś robimy – wspomnieć mimochodem, że położyliśmy dywan, maty, uczymy dziecko nie biegać wieczorem. Sąsiedzi, którzy widzą nasz wysiłek, zwykle są bardziej wyrozumiali.

Oczywiście nie wszystko da się załatwić uśmiechem, ale próba spokojnej komunikacji zwiększa szansę, że drobne odgłosy dnia codziennego będą odbierane mniej nerwowo.

Podsumowanie

Hałasu w domu z dziećmi nie da się wyeliminować – i nie o to chodzi. Chodzi o to, by odgłosy zabawy, biegania czy płaczu były jak najmniej uciążliwe dla sąsiadów i dla nas samych. Miękkie dywany, maty, tkaniny, dobrze ustawione meble i filcowe podkładki pod krzesła potrafią zdziałać więcej, niż się wydaje. Do tego kilka domowych zasad i odrobina empatii w relacjach z sąsiadami – i życie w bloku z dziećmi staje się spokojniejsze, bez wrażenia, że każdy krok będzie zaraz komentowany zza ściany.

Zobacz także

Q&A

Co najszybciej wycisza mieszkanie, gdy są dzieci i dużo się dzieje?
Największy efekt dają „miękkie warstwy”: dywan w strefie zabawy, grubsze zasłony i tekstylia na dużych, gołych powierzchniach. Do tego filcowe podkładki pod krzesła i nogi mebli, żeby zniknęło szuranie.
Jak ograniczyć dudnienie i stukot od biegania po podłodze?
Zrób „miękką trasę”: mata lub dywan w miejscach, gdzie dzieci najczęściej biegają i skaczą. Jeśli macie strefę ruchu, przenieś ją na środek pokoju (dalej od ścian), a zabawy typu skakanie zostaw na godziny, które najmniej przeszkadzają sąsiadom.
Co powiedzieć sąsiadom, żeby nie było wojny o hałas, tylko normalne zasady?
Najlepiej działa konkret: „Ustalamy cichsze godziny” i „co robimy, żeby było ciszej” (dywan, podkładki, zasłony). Taka rozmowa jest łatwiejsza, gdy od razu proponujesz rozwiązanie i ramy czasowe, a nie tłumaczysz się ogólnie.

Źródło:

all4mom