Jak agresywna chemia w domu wpływa na nasze zdrowie? Nowa era higieny domowej w Polsce

Coraz więcej badań pokazuje, że nadużywanie agresywnej chemii w domu niszczy naturalny mikrobiom, który wspiera odporność i chroni przed patogenami. Naukowcy mówią wprost: kluczem do zdrowego środowiska życia jest nie eliminacja wszystkich bakterii, lecz przywracanie równowagi między mikroorganizmami.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Fot. Harmony

Globalny rynek probiotycznych środków czystości rośnie w tempie 9,2% rocznie. Trend łączący biotechnologię z ekologicznym podejściem do higieny zaczyna dynamicznie się rozwijać teraz również i w Polsce.

Gdy „zbyt czysto” staje się problemem

Z badań opublikowanych w „Nature Reviews Microbiology” wynika, że nadmierna dezynfekcja całkowicie wyjaławia powierzchnie. Szkodliwe mikroorganizmy mogą kolonizować takie środowisko szybciej niż przestrzeń, w której jest zachowana naturalna różnorodność mikrobiologiczna.

Specjaliści potwierdzają, że zbyt sterylne warunki zwiększają ryzyko alergii, problemów skórnych, obniżonej odporności i nadwrażliwości układu oddechowego.

Jak podkreśla dr n. med. Aneta Górska-Kot, pediatrka i ordynatorka Oddziału Pediatrycznego Szpitala Dziecięcego im. prof. Jana Bogdanowicza w Warszawie:

– Układ odpornościowy człowieka to niezwykle złożony system, który uczy się przez całe życie, choć głównie w okresie dzieciństwa. Jego zadaniem nie jest wyłącznie zwalczanie patogenów, ale przede wszystkim rozróżnianie tego, co rzeczywiście stanowi zagrożenie, od tego, co jest neutralne, lub wręcz korzystne dla człowieka. Żeby ten mechanizm mógł działać prawidłowo, potrzebny jest kontakt z drobnoustrojami obecnymi w naszym otoczeniu. Gdy środowisko staje się zbyt sterylne, układ odpornościowy traci punkt odniesienia, nie umie się nauczyć rozpoznawania tych dobrych bakterii w naszym otoczeniu.

Tradycyjne detergenty działają krótkotrwale. Jak pokazują analizy Finnish Institute for Health and Welfare oraz Aalto University, efekt dezynfekcji utrzymuje się tylko chwilę – powierzchnie szybko są zasiedlane ponownie przez niepożądane mikroorganizmy.

W przeciwieństwie do nich preparaty probiotyczne działają przez tzw. konkurencyjne wykluczenie: dobre bakterie zajmują czyszczoną powierzchnię i utrudniają rozwój patogenów. W badaniach szpitalnych wykazano, że niektóre szczepy mogą utrzymywać aktywność nawet przez kilka dni. Dlatego coraz więcej konsumentów poszukuje rozwiązań, które nie tylko czyszczą, ale też wspierają zdrową mikroflorę w domu.

Fot. Harmony
Fot. Harmony

Jednym z pierwszych projektów wykorzystujących tę technologię w Polsce jest Harmony – inicjatywa stworzona przez Katarzynę Cichopek we współpracy z biotechnologami z litewskiej firmy Probiosanus. W prace nad formułami zaangażowana była także pediatrka i alergolożka dr Indrė Plėštytė-Alminė, specjalizująca się w badaniach mikrobiomu środowiskowego dzieci.

– Od dawna szukam rozwiązań, które pozwalają dbać o dom bez nadmiaru agresywnej chemii – mówi Katarzyna Cichopek. – Sama suplementuję probiotyki, dużo na ten temat czytam i widzę, jak ogromny mają wpływ na zdrowie moje i mojej rodziny. Stąd decyzja, by stworzyć linię opartą na współpracy z lekarzami i naukowcami. Brakowało mi w Polsce tego rodzaju produktów, bo temat probiotycznego sprzątania nie jest tu jeszcze popularny.

Te istotnie skuteczne preparaty wymagają wdrożenia technologii stosowanych dotąd głównie w biotechnologii, a nie w branży chemii gospodarczej. To je plasuje na innej półce cenowej niż zwykłe detergenty do sprzątania łazienki czy mycia podłóg.

Marka wykorzystuje szczep Bacillus coagulans, stosowany również w suplementach diety i znany z wyjątkowej odporności. Dzięki opatentowanej technologii enkapsulacji bakterie pozostają w stanie uśpienia aż do momentu użycia, co gwarantuje ich stabilność i żywotność na powierzchniach.

– Pożyteczne bakterie pozostają w stanie uśpienia do momentu aplikacji, a po naniesieniu na powierzchnię „budzą się” i mogą działać przez kolejne dni – wyjaśnia Linas Žymantas, Head of Growth & Export z firmy Probiosanus. – Ta technologia odróżnia zaawansowane preparaty probiotyczne od produktów, w których obecność bakterii pozostaje jedynie deklaracją na etykiecie.

Segment premium wkracza do polskich domów To, co jeszcze niedawno było domeną biotechnologii, dziś staje się częścią codziennego sprzątania. Eksperci przewidują, że preparaty probiotyczne, spełniając rosnące oczekiwania konsumentów w zakresie zdrowia, ekologii i bezpieczeństwa, ustanowią jedną z najszybciej rozwijających się kategorii premium na rynku detergentów, fot. Harmony
Segment premium wkracza do polskich domów To, co jeszcze niedawno było domeną biotechnologii, dziś staje się częścią codziennego sprzątania. Eksperci przewidują, że preparaty probiotyczne, spełniając rosnące oczekiwania konsumentów w zakresie zdrowia, ekologii i bezpieczeństwa, ustanowią jedną z najszybciej rozwijających się kategorii premium na rynku detergentów, fot. Harmony

Segment premium wkracza do polskich domów

To, co jeszcze niedawno było domeną biotechnologii, dziś staje się częścią codziennego sprzątania. Eksperci przewidują, że preparaty probiotyczne, spełniając rosnące oczekiwania konsumentów w zakresie zdrowia, ekologii i bezpieczeństwa, ustanowią jedną z najszybciej rozwijających się kategorii premium na rynku detergentów.

Zdjęcie główne, fot. Harmony
Czy muszę całkowicie zrezygnować z „mocnej” chemii, żeby dbać o zdrowie rodziny?
Niekoniecznie – kluczowe jest to, jak często i w jaki sposób z niej korzystasz. Produkty o silnym działaniu warto zostawić na sytuacje „specjalne”, a na co dzień sięgać po łagodniejsze formuły lub środki oparte na nowoczesnych technologiach (np. probiotycznych) i prostszych składach. Zawsze używaj rękawic, wietrz pomieszczenia podczas sprzątania i nie mieszaj różnych detergentów ze sobą. Jeśli w domu są małe dzieci, alergicy albo zwierzęta, im częściej zamienisz agresywną chemię na delikatniejsze rozwiązania, tym bezpieczniej dla wszystkich.
Po czym poznać, że środek czystości jest dla mnie „za mocny”?
Uważaj na sygnały z ciała: szczypanie skóry, zaczerwienienie dłoni, pieczenie oczu, kaszel, drapanie w gardle czy ból głowy po sprzątaniu mogą sugerować, że dany produkt Ci nie służy. W takiej sytuacji przerwij jego używanie, dokładnie przewietrz mieszkanie i następnym razem sięgnij po preparat o łagodniejszym składzie lub oznaczony jako odpowiedni dla alergików. Jeżeli podrażnienia często się powtarzają, warto skonsultować się z lekarzem i wspólnie dobrać bezpieczniejsze rozwiązania do domu.
Jak zacząć „nową erę higieny domowej” bez rewolucji w całym mieszkaniu?
Najłatwiej wprowadzać zmiany krok po kroku. Zacznij od jednego pomieszczenia – np. łazienki – i zastąp część agresywnych środków produktami z lepszym składem albo prostymi mieszankami na bazie octu, sody czy cytryny. Zadbaj o wietrzenie po każdym większym sprzątaniu, przechowuj chemię poza zasięgiem dzieci i zawsze czytaj etykiety (szczególnie ostrzeżenia i piktogramy). Z czasem możesz wymienić kolejne produkty na bardziej przyjazne zdrowiu i środowisku – tak, by dom był zarówno czysty, jak i bezpieczny do życia na co dzień.
Harmony
Harmony to linia środków czystości z probiotykami współtworzona przez Katarzynę Cichopek we współpracy z litewskim producentem Probiosanus – zespołem naukowców specjalizujących się w rozwiązaniach mikrobiologicznych. Wszystkie produkty powstają w laboratoriach UE, są wegańskie, przebadane dermatologicznie i oparte na opatentowanej technologii enkapsulacji szczepów Bacillus coagulans. Harmony łączy skuteczność sprzątania z ideą domu o naturalnie zrównoważonym środowisku mikrobiologicznym. Zapraszamy do odwiedzenia profili marki w mediach społecznościowych: Facebook, Instagram.

Źródło:

Harmony