„Franz Kafka” Agnieszki Holland nie jest klasyczną biografią. Reżyserka proponuje widzom wielowymiarową podróż w głąb psychiki pisarza, człowieka rozdartego między codziennością a wewnętrznym niepokojem, między przyziemnymi obowiązkami a potrzebą tworzenia. Jej bohater nie jest znanym z podręczników ikoną literatury XX w. To fascynująca osobowość, która mierzy się z wewnętrznymi rozterkami, jakich doświadczają dzisiaj młodzi, wchodzący w dorosłość, ludzie. Fabuła filmu osadzona jest w realiach początku XX wieku, jednak przedstawiony w niej świat daleki jest od historycznego realizmu. Zamiast tego widz zanurza się w rzeczywistości, która stopniowo nabiera cech snu, tworząc niepokojący, momentami groteskowy obraz, który jednocześnie wydaje się niezwykle prawdziwy, zwłaszcza w swoim wymiarze emocjonalnym.
Tytułowy bohater to wrażliwy introwertyk, który zmaga się z presją społeczną, wymaganiami rodziny oraz własnymi lękami. W jego życiu codzienność przenika się z wyobraźnią, a granica między tym, co realne i fantastyczne, zaciera się z każdą kolejną sceną. Holland buduje opowieść o samotności, alienacji i poczuciu wyobcowania, czyli motywach, które stały się znakiem rozpoznawczym twórczości Kafki. Film w subtelny sposób nawiązuje do jego najważniejszych dzieł, oddając ducha prozy pisarza, lecz unika dosłowności. Warstwa wizualna czyni „Franza Kafkę” dziełem kompletnym. Starannie wykreowany świat, w którym porusza się bohater, pełen jest symboli i nieoczywistych metafor, co potęguje wrażenie niepokoju i zagubienia jego osoby. Reżyserka dostrzega skomplikowaną naturę pisarza, przedstawiając go na ekranie jako człowieka poszukującego i nie godzącego się na przyjęte konwenanse.
Premiera filmu już 25.04 w serwisie streamingowym CANAL+.




