Cera skłonna do rumienia – jak ją ukoić?

Cera skłonna do rumienia jest jak czuły barometr. Reaguje rumieńcem przy każdym skoku temperatury, na każdą ostrzejszą przyprawę lub silniejsze emocje. Jest bardzo wrażliwa na czynniki zewnętrzne, a przez to bardzo wymagająca. Przy odpowiedniej pielęgnacji można ją jednak uspokoić i wyciszyć.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Cera skłonna do rumienia – jak ją ukoić?

Jaki jest powód, że cera jest skłonna do rumienia? Jej naczynia krwionośne są płytko osadzone i mało elastyczne. Zamiast sprawnie się kurczyć i rozkurczać, pozostają rozszerzone przez dłuższy czas. Najczęściej winna jest temu genetyka. Po prostu dziedziczymy taką budowę naczyń. Zmienna pogoda, codzienne nawyki czy stres są jedynie bodźcami, które aktywują ten mechanizm i sprawiają, że na twarzy pojawia się rumień. Może być przejściowy lub utrwalony. Towarzyszy mu często suchość i pieczenie, a z czasem na powierzchni skóry mogą pojawić się drobne, popękane naczynka, zwane potocznie „pajączkami”. By chronić cerę skłonną do rumienia, niezbędna jest specjalna pielęgnacja.

Złote zasady pielęgnacji cery skłonnej do rumienia

  • Delikatnie oczyszczaj – zapomnij o mocnych peelingach ziarnistych i gorącej wodzie. Używaj łagodnych emulsji, mleczek lub płynów micelarnych, a jeśli woda, to tylko letnia.
  • Unikaj drażniących składników typu alkohol, mentol, silne kwasy owocowe.
  • Nigdy nie korzystaj z masażu próżniowego (bańki chińskiej), intensywnego masażu Kobido, szczoteczek sonicznych z twardymi końcówkami. Działają zbyt silnie.
  • Chroń twarz przed słońcem – osłabia ono naczynia krwionośne, dlatego krem z filtrem powinnaś mieć pod ręką przez cały rok.
  • Dobieraj kremy ze składnikami aktywnymi, które uszczelniają naczynka i działają kojąco.
sensitive couperose skin cream
Fot. Yasumi

Naturalne składniki, które kochają naczynka

Przede wszystkim ekstrakt z kasztanowca. Jest bogaty we flawonoidy i saponiny. Nie tylko wzmacnia naczynia krwionośne, zmniejsza ich skłonność do pękania i działa przeciwobrzękowo, ale też jest naturalnym filtrem dla promieniowania UVB. To numer jeden dla cery skłonnej do rumienia. Oprócz kasztanowca jest jeszcze kilka innych składników, na które warto zwrócić uwagę.

  • Ekstrakt z oczaru wirginijskiego – jest bogaty w garbniki, działa przeciwzapalnie i ściągająco. Poprawia ukrwienie skóry i pomaga wyciszyć nagłe zaczerwienienia.
  • Ekstrakt z arniki górskiej – działa obkurczająco na naczynia krwionośne, pomaga wchłaniać się małym wybroczynom, zmniejsza obrzęki.
  • Wyciąg z ruty – jest bogaty w rutynę, która uszczelnia naczynia i zapobiega ich pękaniu.
  • Olej z kocanki (Helichrysum) – obkurcza naczynia i bardzo szybko radzi sobie z wyciszaniem rumienia.
  • Zielona herbata – działa przeciwzapalnie i zawiera polifenole, które chronią skórę przed stresem oksydacyjnym wywołanym przez słońce.
  • Aloes – natychmiast koi podrażnienia. Przyspiesza regenerację i jest bezpieczny nawet dla ekstremalnie wrażliwej skóry.

Codzienne wsparcie

Do codziennej pielęgnacji sięgnij po specjalistyczny krem, który zawiera kombinację składników wspierających naczynka i wyciszających rumień. Strzałem w dziesiątkę jest Yasumi Sensitive & Couperose Skin Cream. Jest dedykowany właśnie skórze naczynkowej i wrażliwej. Działa jak ochronny kompres.

Yasumi Sensitive & Couperose Skin Cream – krem do cery naczynkowej i wrażliwej. Wycisza skórę, redukuje zaczerwienienia oraz przynosi ulgę przy podrażnieniach. Wzmacnia naczynia krwionośne, zmniejsza ich skłonność do pękania, działa przeciwobrzękowo i przeciwzapalnie. Nawilża, koi i wzmacnia barierę ochronną skóry. Zawiera ekstrakt z kasztanowca, oczaru wirginijskiego, Sodium PCA, aloes oraz witaminę E. Cena 99 zł/50 ml

Masaż twarzy z Yasumi Sensitive & Couperose Skin Cream

Mając cerę skłonną do rumienia, nie musisz rezygnować z masażu twarzy. Wręcz przeciwnie. Jest wskazany, gdyż poprawia przepływ limfy i zapobiega zastojom, które osłabiają naczynka. Musisz tylko przestrzegać kilku zasad, a najważniejsza brzmi: żadnego tarcia, uciskania i rozciągania skóry.

  • Nałóż sporą dawkę Yasumi Sensitive & Couperose Skin Cream. Dłonie muszą mieć poślizg.
  • Do wmasowania kremu używaj całych dłoni. Ruchy powinny być głaskające, bardzo powolne, lekkie i zawsze kierować się od środka twarzy na zewnątrz i lekko ku górze.
  • Po delikatnym wmasowaniu kremu wykonaj mikropompowaniePrzyłóż całe dłonie do twarzy i wykonaj około 10 powtórzeń rytmicznego, bardzo lekkiego dociskania i puszczania skóry, jakbyś delikatnie ugniatała gąbkę. Możesz również wykonać mikropompowanie na każdą partię twarzy: najpierw na policzkach, potem na czole i brodzie. Taki ruch usprawnia krążenie i pomaga składnikom kremu wniknąć głębiej, a nie podrażnia mechanicznie kruchych naczynek.

Krem dostępny na https://sklep.yasumi.pl/ oraz w Instytutach Yasumi https://gabinety.yasumi.pl/

Zobacz także

Q&A

Skąd się bierze rumień na twarzy i czy zawsze oznacza poważny problem skórny?
Rumień to po prostu zaczerwienienie skóry spowodowane rozszerzeniem naczyń krwionośnych – może pojawiać się pod wpływem emocji, zmian temperatury, ostrego jedzenia, alkoholu, ale też zbyt intensywnej pielęgnacji. Sam w sobie nie musi oznaczać choroby, ale jeśli utrzymuje się długo, piecze, szczypie albo towarzyszą mu krostki, warto skonsultować się z dermatologiem. Dobra wiadomość jest taka, że nawet bardzo reaktywną cerę można wyciszyć, jeśli wyeliminujesz największe „prowokacje” i podejdziesz do pielęgnacji łagodniej.
Co najbardziej podrażnia cerę skłonną do rumienia w codziennym życiu?
Najczęściej szkodzą jej gwałtowne zmiany temperatury (wyjście z mrozu do przegrzanego pomieszczenia), gorące kąpiele, ostre przyprawy, alkohol oraz silny wiatr i słońce bez ochrony. W pielęgnacji problemem bywają też gruboziarniste peelingi, mocne detergenty, wysokie stężenia kwasów i zbyt częste testowanie nowych kosmetyków naraz. Cera skłonna do rumienia lubi prostotę: krótki skład, łagodne formuły, dokładne, ale delikatne oczyszczanie i produkty, które wzmacniają barierę hydrolipidową, zamiast ją „przebombardowywać”.
Jak ukoić cerę skłonną do rumienia, gdy „zapali się na czerwono” po ciężkim dniu?
W takiej sytuacji postaw na minimalizm: łagodny preparat do mycia, letnia (nie gorąca!) woda i kojący krem lub serum bez alkoholu i intensywnych zapachów. Szukaj składników takich jak pantenol, alantoina, beta-glukan, ceramidy czy skwalan – pomagają wyciszyć podrażnienie i odbudować barierę skóry. Dobrze robi też chłodny kompres z miękkiego ręcznika i świadome „odpuszczenie” na resztę dnia: bez dodatkowych masek, peelingów czy eksperymentów. A jeśli rumień wraca regularnie, warto porozmawiać z lekarzem o tym, co może go nasilać i jak dobrać pielęgnację pod twoje naczynka.

Źródło:

Yasumi