Akwaria i oceanaria w Polsce. Gdzie zobaczyć ryby, rekiny i podwodny świat?

Rekin pojawiający się tuż za szybą, płaszczka sunąca nad głowami zwiedzających i ławica kolorowych ryb, która w jednej chwili zmienia kierunek – podwodny świat potrafi zatrzymać dziecko na dłużej niż niejedna głośna atrakcja. Nie trzeba przy tym planować dalekiej podróży. W Polsce działa kilka dużych ekspozycji akwarystycznych, stref oceanicznych oraz mniejszych oceanariów, które można włączyć w rodzinny weekend lub wakacyjny wyjazd.
Facebook
Twitter
LinkedIn
Pinterest
WhatsApp
Email
Print
Akwaria i oceanaria w Polsce. Gdzie zobaczyć ryby, rekiny i podwodny świat?

Nie wszystkie miejsca wyglądają tak samo. Afrykarium we Wrocławiu i Orientarium w Łodzi są częściami ogrodów zoologicznych. Akwarium Gdyńskie ma mocno edukacyjny charakter, natomiast obiekty w Międzyzdrojach i Kołobrzegu powstały przede wszystkim z myślą o turystach. W Płocku i Sosnowcu rozbudowane akwaria stanowią jedną z części większej ekspozycji przyrodniczej.

Afrykarium we Wrocławiu – spacer pod rekinami

Afrykarium znajduje się na terenie wrocławskiego zoo i nie wymaga kupowania oddzielnego biletu. Ekspozycja przedstawia wodne środowiska związane z Afryką – od raf Morza Czerwonego po Kanał Mozambicki, Wybrzeże Szkieletów i dorzecze Konga.

Najbardziej rozpoznawalnym miejscem jest 18-metrowy tunel wykonany z przezroczystego akrylu. Nad głowami zwiedzających przepływają rekiny, płaszczki, żółw zielony i duże ryby. W innych częściach kompleksu można oglądać między innymi pingwiny przylądkowe, kotiki afrykańskie, meduzy, mureny, hipopotamy oraz manaty.

Afrykarium najlepiej potraktować jako część całodniowej wizyty w zoo. Szybkie przejście jedynie przez tunel oznaczałoby pominięcie większości ekspozycji, która prowadzi przez kilka zupełnie różnych środowisk.

Orientarium w Łodzi – 26 metrów podwodnej trasy

Orientarium jest częścią łódzkiego zoo poświęconą przede wszystkim faunie Azji Południowo-Wschodniej. Jednym z jego najważniejszych elementów pozostaje jednak strefa oceaniczna.

Podwodny tunel ma 26 metrów długości. Siedem zbiorników oceanicznych mieści łącznie ponad 3 miliony litrów wody. Można w nich obserwować między innymi żarłacze rafowe czarnopłetwe, żarłacze brunatne, rekiny brodate, płaszczki, ryby gitarowe oraz liczne gatunki zamieszkujące rafy koralowe.

Orientarium nie kończy się na akwariach. W kolejnych częściach znajdują się słonie indyjskie, orangutany sumatrzańskie i krokodyle gawialowe. Znaczną część trasy zwiedza się pod dachem, dlatego Łódź może być dobrym kierunkiem także w chłodniejszy lub deszczowy dzień.

Akwarium Gdyńskie – od Atlantyku do Bałtyku

Akwarium Gdyńskie działa w strukturach Morskiego Instytutu Rybackiego i łączy prezentowanie zwierząt z edukacją dotyczącą mórz, oceanów i wód słodkich. Nie przypomina parku rozrywki. Najważniejsze są tu zbiorniki, różnorodność organizmów oraz informacje pomagające zrozumieć środowisko ich życia.

Jedną z najciekawszych części jest ekspozycja „Morza Zimne: od Atlantyku do Bałtyku”. Składa się z 12 zbiorników mieszczących łącznie 450 tysięcy litrów wody. Prezentuje faunę chłodnej części Atlantyku, Morza Północnego, Cieśnin Duńskich i Bałtyku. Można zobaczyć ryby ławicowe, skorupiaki, meduzy oraz zwierzęta żyjące przy dnie.

Położenie przy Skwerze Kościuszki sprawia, że wizytę łatwo połączyć ze zwiedzaniem innych atrakcji dla dzieci w Gdyni.

Wody Świata w ZOO Płock – 23 różne zbiorniki

Jednym z miejsc często pomijanych w podobnych zestawieniach jest ekspozycja „Wody Świata” w płockim zoo. Tworzą ją 23 zbiorniki o pojemności od 500 do 40 tysięcy litrów.

W akwariach można oglądać między innymi rekiny, arapaimy, koniki morskie, wiosłonosy oraz ryby i bezkręgowce indonezyjskiej rafy koralowej. Oddzielną część poświęcono rodzimym gatunkom występującym w Wiśle i Morzu Bałtyckim.

Płock nie oferuje podwodnego tunelu, ale pod względem różnorodności ekspozycji zdecydowanie zasługuje na miejsce wśród najciekawszych polskich akwariów.

Oceanarium w Międzyzdrojach – półtunel i rekiny

Oceanarium w Międzyzdrojach zajmuje około 3000 metrów kwadratowych. W kilkudziesięciu zbiornikach prezentowane są zwierzęta morskie i słodkowodne, między innymi rekiny, mureny, jesiotry, arapaimy oraz kolorowe ryby raf koralowych.

Najbardziej charakterystyczną częścią obiektu jest 16-metrowy półtunel. Na miejscu znajdują się również zbiornik dotykowy, paludarium z karpiami koi, sala edukacyjna, bawialnia i wystawa modeli rekinów w naturalnej wielkości.

To wygodny punkt podczas rodzinnego pobytu w Międzyzdrojach, szczególnie gdy pogoda nie pozwala spędzić całego dnia na plaży.

Egzotarium w Sosnowcu – Amazonia i polskie rzeki

Egzotarium nie jest oceanarium, ale ma rozbudowaną część akwarystyczną. Zbiorniki znajdują się na najniższym poziomie obiektu i pokazują zarówno ryby egzotyczne, jak i gatunki występujące w Polsce.

Wśród mieszkańców są między innymi arapaimy, arowany azjatyckie, płaszczki słodkowodne, pacu, pielęgnice, duchy amazońskie, szczupaki, pstrągi, lipienie i certy. Dzięki temu dzieci mogą porównać ryby z Amazonii z mieszkańcami krajowych rzek i jezior.

Egzotarium łączy akwaria z palmiarnią, terrariami i częścią botaniczną, dlatego najlepiej zaplanować zwiedzanie całego obiektu.

Oceanarium w Kołobrzegu – krótsza wakacyjna wizyta

Kołobrzeskie oceanarium jest znacznie mniejsze od Afrykarium czy Orientarium. To propozycja na krótszą wycieczkę, a nie na cały dzień.

W zbiornikach można zobaczyć rekiny, płaszczki, mureny, piranie, skrzydlice, rogatnice oraz nadymki. Obiekt może być ciekawym uzupełnieniem rodzinnych atrakcji Kołobrzegu, zwłaszcza podczas deszczu lub przerwy od plażowania.

Aquapark Reda – rekiny obok wodnej zabawy

Aquapark Reda nie jest oceanarium, ale ma duży zbiornik z żarłaczami rafowymi czarnopłetwymi. Akwarium mieści 330 tysięcy litrów wody i ma 4,5 metra głębokości.

Rekiny można oglądać przez szybę, a zjeżdżalnia Shark Slide prowadzi przeszklonym tunelem biegnącym przez zbiornik. Jest to jednak przede wszystkim atrakcja parku wodnego, a nie klasyczna ekspozycja przyrodnicza.

Reda będzie więc dobrym wyborem dla rodzin nastawionych przede wszystkim na baseny, zjeżdżalnie i aktywną zabawę. Spotkanie z rekinami jest tutaj dodatkiem do pobytu w aquaparku.

Które miejsce wybrać z dzieckiem?

Największe wrażenie robią zwykle Afrykarium i Orientarium, ponieważ oferują długie tunele, ogromne zbiorniki oraz możliwość oglądania rekinów i płaszczek z kilku stron. Akwarium Gdyńskie oraz Wody Świata w Płocku będą dobrym wyborem dla rodzin zainteresowanych także edukacją i różnorodnością wodnych środowisk.

Międzyzdroje i Kołobrzeg łatwo włączyć w nadmorskie wakacje. Sosnowiec łączy świat ryb z tropikalnymi roślinami i innymi zwierzętami, natomiast Reda jest propozycją dla osób nastawionych głównie na wodną rozrywkę.

Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualne godziny otwarcia i dostępność ekspozycji. Nazwa „oceanarium” nie zawsze oznacza rozległy kompleks z tunelem. Czasami będzie to kameralna wystawa na kilkadziesiąt minut, a innym razem duży obiekt, któremu warto poświęcić znaczną część dnia.

Zobacz także

Q&A

Czy w Polsce są prawdziwe oceanaria?
W Polsce częściej spotkamy duże akwaria, afrykaria, ekspozycje morskie i obiekty pokazujące życie pod wodą niż klasyczne oceanaria w światowym rozumieniu tego słowa. Dla rodzin najważniejsze jest jednak to, co można zobaczyć na miejscu: ryby, płaszczki, rekiny, rafy, tunele, zbiorniki tematyczne i edukacyjne wystawy. Przed wyjazdem warto sprawdzić aktualną ofertę konkretnego obiektu.
Gdzie dzieci mogą zobaczyć podwodny świat w Polsce?
Rodziny zwykle biorą pod uwagę między innymi Akwarium Gdyńskie, Afrykarium we Wrocławiu, mniejsze oceanaria w miejscowościach turystycznych oraz ekspozycje przy ogrodach zoologicznych i centrach edukacyjnych. Każde z tych miejsc ma inny charakter, dlatego jedne lepiej sprawdzą się na całodniową wycieczkę, a inne jako krótka atrakcja podczas pobytu nad morzem.
Jak zaplanować wizytę w akwarium albo oceanarium z dzieckiem?
Warto wcześniej sprawdzić godziny otwarcia, ceny biletów, czas zwiedzania, dostępność parkingu, wózków, toalet i atrakcji dodatkowych. Przy młodszych dzieciach najlepiej nie planować zbyt wielu punktów jednego dnia, bo intensywne światło, tłum i duża liczba bodźców mogą szybko męczyć. Dobry plan to spokojne zwiedzanie, przerwa na jedzenie i czas na powrót do ulubionych zbiorników.

Źródło:

all4mom